Nie da się ukryć, że marką, która ugrała na rynku polskich smartfonów najwięcej w ciągu ostatnich dwóch lat, jest znane i raczej lubiane — chińskie Xiaomi. Sympatia ta nie wzięła się znikąd, bowiem kto jak kto, ale polski konsument bardzo ceni dobry stosunek ceny do jakości, racjonalizując każdy swój zakupowy wybór. Przed kilkoma dniami zastanawiałem się, który model od Xiaomi odegrał największą rolę w popularyzacji tej chińskiej marki w kraju nad Wisłą. Doszedłem do wniosku, że model ten nikogo nie zauroczył nakładką MIUI czy topowymi podzespołami. Dał on użytkownikowi płynność działania i niezawodność, dzięki wykorzystaniu czystego Androida, zbliżonego do tego, który znajduje się w urządzeniach z serii Pixel, lecz w znacznie niższej cenie. Tym bardziej jestem rad, kiedy zobaczyłem jeden z ostatnich wpisów oficjalnego profilu Xiaomi na portalu Twitter. Panie i Panowie — Xiaomi Mi A2 nadchodzi, najprawdopodobniej po raz kolejny gromadząc wokół siebie grono zadowolonych użytkowników.

Na razie nie wiemy zbyt wiele, jednakże wiele możemy się domyślać. Xiaomi Mi A1 był modelem bliźniaczym do Xiaomi Mi 5X, który różnił się w zasadzie tylko zastosowaną nakładką, bowiem zaimplementowano w nim autorskie MIUI w wersji 9. Stąd też z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przypuszczać, że nadchodząca dużymi krokami, druga już generacja smartfona z serii Android One będzie bazować na modelu Mi 6X, który jest już dostępny na chińskim rynku.

 

Otrzymamy więc najprawdopodobniej telefon z solidnymi parametrami, za naprawdę dobrą cenę — szczególnie biorąc pod uwagę zakup z chińskiej dystrybucji. Wiele wskazuje na to, że jednostką napędową Mi A2 będzie Snapdragon 660, wspomagany przez 4 lub 6 GB pamięci operacyjnej RAM, w zależności od wybranego wariantu. Konsumpcja treści będzie przyjemna dzięki 5,99-calowemu ekranowi IPS o rozdzielczości 2160 × 1080 pikseli, co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 403 ppi. Delikatne wątpliwości może budzić bateria o pojemności 2920 mAh, jednakże implementacja technologi Quick Charge 3.0 z pewnością pomoże energochłonnym użytkownikom. Miłośnicy mobilnej fotografii także powinni być usatysfakcjonowani, ponieważ 20 Mpix z sensorem Sony IMX376 z pewnością będzie dobrą opcją w telefonie za kwotę w okolicach 1000 złotych.

Całość będzie oparta najprawdopodobniej na systemie Android 8.1 Oreo, z wizją szybkiej aktualizacji do nadchodzącego Androida P. Na chwilę obecną, model Mi 6X jest dostępny u chińskich sprzedawców za 225 dolarów, co przy obecnym kursie dolara daje kwotę oscylującą w granicach niecałych 850 złotych. Jeżeli w zbliżonej cenie, Xiaomi po raz kolejny zagwarantuje solidne wykonanie, sensowny aparat i bardzo szybkie aktualizacje przy współpracy z Google, to polscy konsumenci z pewnością po raz kolejny sięgną do swych kieszeni.

Jeżeli ktoś chce dowiedzieć się jaki jest poprzednik, czyli Xiaomi Mi A1, to tutaj znajdziecie jego recenzję.

na zdjęciu głównym: Xiaomi Mi 6X
źródło: Twitter