Kiedy w 2012 roku, Facebook kupił Instagram za miliard dolarów, wiele osób zastanawiało się, po co Markowi Zuckerbergowi kolejny serwis, który w dużym uproszczeniu służy do postowania zdjęć. Czas zweryfikował jednak ich wątpliwości. Obecnie, po ponad sześciu latach od tego momentu, serwis ten bardzo się rozwinął i wcale nie jest traktowany jako konkurencja dla Facebooka. Można rzec, że jest to jego swoiste przedłużenie, uzupełnienie pewnych funkcji, których na FB brakuje, bądź nie są tak rozwinięte.

Mało jest bowiem osób, które zrezygnowały z Facebooka na rzecz Instagrama — znacznie więcej jest użytkowników, którzy egzystują w obu tych miejscach, komunikując się ze znajomymi, udostępniając relacje ze swoich wyjazdów czy nawet poszerzając zainteresowanie sprzedawanymi przez siebie produktami bądź usługami. Od teraz, wymiana treści na serwisie Instagram będzie jeszcze prostsza. Wszystko dzięki drobnej, lecz bardzo przydatnej z punktu widzenia użytkownika zmianie.

Jedna z ostatnich aktualizacji wprowadziła coś, co w popularnym Messengerze dostępne jest niemalże od samego początku. Mowa o małym, zielonym kółeczku, które sygnalizuje, czy nasz znajomy, z którym prowadzimy konwersację, jest obecnie aktywny. W przypadku braku aktywności pojawia się adnotacja o ostatniej obecności w aplikacji. Zmianę tę ciężko określić przełomową, jednakże z pewnością można uznać za przydatną, szczególnie w przypadku, gdy aktywnie korzystamy z tego serwisu społecznościowego. Co ciekawe, możemy jednak tę funkcję dezaktywować w ustawieniach, jeżeli chcemy zachować większą prywatność. Skutkuje to jednocześnie brakiem możliwości monitorowania aktywności pozostałych, co wydaje się dosyć logicznym rozwiązaniem.

Przyznam szczerze, że jestem obecnie nieco skonfundowany tym, co dzieje się z Instagramem. Ciężko rozgryźć mi kierunek, w jakim zmierza ten serwis społecznościowy — czytaj aplikacja. Być może Mark przygotowuje sobie koło ratunkowe, z uwagi na słabnącą popularność znanego na całym świecie Facebooka? Platforma ta wciąż jest codziennie odwiedzana przez miliony użytkowników, jednakże ostatnie zamieszania z brakiem poszanowania prywatności użytkowników, mogły odbić się delikatną czkawką.

zdjęcie główne pochodzi z serwisu Pixabay
źródło: Instagram