Problem z aktualizacjami wśród producentów urządzeń opartych na Androidzie istniał niemalże od zawsze. Google dało twórcom sprzętu wiele swobody, co przerodziło się w powstanie masy różnego rodzaju nakładek, w dużym stopniu modyfikujących system. Poskutkowało to nie tylko możliwością zakupu urządzenia wpasowującego się w gusta użytkownika, ale także skomplikowało proces aktualizacji tychże urządzeń. Kiedy Google wypuszczało na rynek nową wersję Androida, producenci musieli przystosować ją do swoich rozwiązań. Jednym zajmowało to mniej czasu, innym więcej — a do tego dochodziło jeszcze rozwarstwienie ze względu na klasę urządzenia. Pierwsze skupiano się na flagowcach, potem na mid-endach, a o najniższej półce cenowej mało kto pamiętał. Dzisiaj nieco się to zmienia, ponieważ na nowo zapanował trend na minimalizację, odchudzanie nakładek. Prekursorem tego typu zmian jest OnePlus, który w OxygenOS wdrożył nieliczne, choć bardzo przydatne z punktu widzenia użytkownika zmiany. Smartfony działają szybciej, płynniej, a przygotowanie nowej wersji oprogramowania zajmuje mniej czasu. Myślę, że między innymi dzięki temu, OnePlus jest w stanie reagować na oczekiwania użytkowników i pozytywnie ich zaskakiwać.

OnePlus zrobił to po raz kolejny, przy okazji budując pozytywny PR swojej marki. Nic nie jest bowiem lepszą reklamą, jak wysłuchiwanie próśb użytkowników, którzy kupują Twoje produkty. Dzięki temu nieustannie stają się one lepsze, dopasowując się do oczekiwań rynku. Niejednokrotnie na swoich prezentacjach pracownicy OnePlusa mówili, jakoby wysłuchiwali użytkowników forum oneplus.net, wdrażając zaproponowane przez nich rozwiązania w OxygenOS. Tym razem, OnePlus poszedł jednak o krok dalej. Oficjalnie ogłosił, że w odpowiedzi na zapytania użytkowników, zostanie wypuszczona aktualizacja do Androida P dla modelu OnePlus 3 oraz OnePlus 3T. Jest to spora niespodzianka, ponieważ nikt nie spodziewał się, że firma wciąż będzie mieć w pamięci modele sprzed dwóch lat. Oby więcej takich niespodzianek.

 

Coś kosztem czegoś. Z uwagi na podjętą decyzję, wyżej wymienione modele nie otrzymają aktualizacji do Androida 8.1 Oreo, jednakże jest to w mojej ocenie dobry kompromis. Różnice pomiędzy wersją 8.0 a 8.1 Oreo nie są znaczące, a kilkanaście tygodni dłuższego oczekiwania na nowszą wersję Androida nikomu nie wyjdzie na złe, szczególnie że prosili o to sami użytkownicy. Prócz modelu OnePlus 3 i 3T aktualizację otrzymają również nowsze smartfony – OnePlus 5, OnePlus 5T i OnePlus 6. Najpewniej,  także zbliżający się model 6T od razu będzie działać pod kontrolą Androida „Pistachio”. Fani marki mogą być zadowoleni, bowiem tylko dwa pierwsze modele, które są już dosyć wiekowe pozostają bez wsparcia firmy.

źródło: OnePlus