Mi Band w dużej mierze przyczynił się do rozpopularyzowania opasek sportowych monitorujących aktywność fizyczną. Na dobrą sprawę żadna spośród generacji tego urządzenia nie wyróżniała się niczym szczególnym pod względem funkcji. Licznik kroków, a od modelu Mi Band 1S także miernik tętna i dodatkowo kilka innych funkcji, które jednak były obecne u konkurencji już wcześniej. Kluczowa okazała się jednak cena, która wgniata w podłogę propozycje innych producentów. W azjatyckich sklepach internetowych z elektroniką, kupno Mi Banda 3 za około 90 złotych nie jest żadnym wyzwaniem. To taniej, aniżeli starsza generacja w polskiej dystrybucji oraz znacznie taniej od konkurencyjnych rozwiązań jak FitBit czy opaski Jawbone UP, która swoją drogą jest bardzo wadliwa. Nie jest jednak tak, że popularne Mi Bandy są urządzeniami idealnymi, bez jakichkolwiek wad. Xiaomi jednak prężnie działa, by każda kolejna edycja była jeszcze lepsza i chyba się udaje.

Podczas ostatniej prezentacji, połączonej z premierą Xiaomi Mi 8, światu pokazano dwa warianty opaski Mi Band 3. Pierwszy był ewolucją modelu poprzedniego, z nieco zmienionym designem, obsługą i specyfikacją. Drugi z nich został doposażony w NFC, dzięki czemu możliwe będzie dokonywanie płatności zbliżeniowych, lecz tych w standardzie Ali Pay – na ten moment nie zapowiada się, by opaska wspierała Google Play. Szkoda. Wygląda jednak na to, że chińska marka w tym roku, w temacie popularnych smartbandów nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Zapowiada się bowiem na kolejną premierę, choć nie jest to jeszcze niczym pewnym. Tym razem mowa o  opasce Xiaomi Black Plus NFC, która ma być czymś na wzór ulepszonego smartbanda Mi Band 3. Nie do końca jednak rozumiem, czemu Xiaomi chce odejść od znanej już nazwy, ale tę firmę czasem ciężko zrozumieć. Podobnie jak to, że uzależnia ona powstanie opaski od sukcesu zbiórki na platformie crowdfundingowej. Jest to dziwne, ponieważ Xiaomi ma wystarczająco dużo funduszy, by poradzić sobie finansowo z tym przedsięwzięciem bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz dla swojego podwykonawcy.

Względem obecnego modelu Mi Band 3, nowa opaska będzie charakteryzować się przede wszystkim nieco większym wyświetlaczem, który nie będzie już monochromatyczny. Będzie to AMOLED o przekątnej 0,95 cala. Oznacza to, że wreszcie na ekranie zobaczymy kolory, co zdecydowanie zwiększy czytelność wyświetlanych na nim informacji, także dzięki zwiększonej rozdzielczości – 240 x 120 pikseli.

Martwić może jednak idący za tym krótszy czas działania na jednym ładowaniu. Podobnie jak bogatszy wariant Mi Banda 3, opaska będzie wyposażona w moduł NFC. Jak już jednak wyżej wspomniałem, dla europejskiego konsumenta nie powinno być to czynnikiem istotnym przy zakupie, bo nie będziemy mogli zapłacić opaską za zakupy.

Jeżeli zbiórka zakończy się sukcesem, opaska będzie wyceniana na 229 juanów, co daje nam około 125 złotych. Wydaje mi się, że Xiaomi po raz kolejny może trafić w przysłowiową dychę.

 

źródło: XiaomiToday, gizchina