ZTE posiada w swojej ofercie sporo interesujących smartfonów. Kilka lat temu, bardzo popularne były te z serii Blade, ale z biegiem czasu zainteresowanie nią wygasło. Popularność tą przejęły Axony, które można było kupić za rozsądne pieniądze w chińskich sklepach – co ważne, z obowiązującą w Polsce gwarancją. Osobiście czekam na następce Axona 7, który był niezwykle udanym modelem, jednakże na tę chwilę nie słychać zbyt wiele na ten temat. Wydaje się, że chińska marka skupiła się na innowacjach, czego efektem jest ZTE Axon M, który dopiero niedawno trafił do sprzedaży.

Smartfon ten jest co najmniej nietuzinkowy, z racji dwóch ekranów dotykowych. Konstrukcyjnie przypomina mi on Nintendo DS, które jest rozkładane w bardzo podobny sposób. W obliczu ujednoliconego rynku smartfonów, taki powiew świeżości jest bardzo korzystny, szczególnie dla osób znudzonych innymi propozycjami i chętnych do sprawdzenia czegoś innego. Pytanie tylko, czy autorski pomysł ZTE jest na tyle dopracowany, by stać się przyszłością branży.

Każdy z ekranów ma 5,2 cala o rozdzielczości Full HD. Łącznie, po rozłożeniu mają one 6,75 cala, co czyni urządzenie małym tabletem. Zastosowana konstrukcja rodzi jednak wiele możliwości, których może być jeszcze więcej, jeśli deweloperzy aplikacji zaczną wspierać ją w swoim oprogramowaniu. Na pierwszą myśl przychodzi mi do głowy wykorzystanie jednego z ekranów w rozbudowanych grach – dokładnie w ten sam sposób, w jaki zrobiło to Nintendo w swoich kieszonkowych konsolach.

Specyfikacja smartfona prezentuje się dobrze, choć nie jest ona pierwszej świeżości. Zastosowany procesor to czterordzeniowy Snapdragon 821 o taktowaniu 2,15 GHz. Jest też 4 GB lub 6 GB pamięci RAM oraz 64 GB lub 128 GB pamięci wewnętrznej, w zależności od wariantu. Co ciekawe, ZTE zastosowało tutaj tylko jeden 20-megapikselowy aparat, który może działać jako przedni lub tylny. Nie zapomniano o wszystkich podstawowych modułach łączności, włącznie z NFC. Bateria ma 3180 mAh, co może budzić małe obawy w kontekście intensywnego użytkowania, szczególnie wyświetlając coś na dwóch ekranach, lecz drobną osłodą może być obecność technologi Quick Charge 3.0. Całość działa pod kontrolą Androida 7.1.2 Nougat, który jest już z nami dwa lata i póki co niewiele wiadomo o aktualizacji do nowszej wersji.

Urządzenie od czasu premiery było dostępne wyłącznie w amerykańskiej sieci AT&T, ale w ostatnich dniach trafiło także do sklepu Gearbest. Wyceniono je na dokładnie 739,99 dolarów, co w przeliczeniu na złotówki daje niemalże 2800 złotych. To sporo, ale cenę można uzasadnić tym, że za „inne” pomysły płaci się więcej. Wysyłka z opcją Priority Line jest darmowa.

źródło: GearBest