Xiaomi wypuszcza nowe telefony na rynek w zawrotnym tempie. Przyznam szczerze, że czasem ciężko nadążyć za tymi wszystkimi newsami, przeciekami i prezentacjami nowych urządzeń od chińskiego producenta. Czy to dobrze? Pewnie tak, ponieważ jako konsumenci dysponujemy wtedy większym polem manewru i możemy kupić smartfona odpowiadającego wymaganiom. Zastanawiam się jednak, czy tak szalone tempo nie spowoduje, że Xiaomi w końcu złapie zadyszkę, czego osobiście nie życzę firmie, z którą przecież sympatyzuję. 

Dzisiaj oficjalnie Xiaomi, a właściwie Pocophone by Xiaomi zaprezentowało nowy model, który bez wątpienia może odnieść sukces. Mowa o modelu Poco F1, który wygląda bardzo interesująco i ma świetny stosunek ceny do jakości, przynajmniej na rynku indyjskim. Ptaszki ćwierkają, jakoby model ten miał trafić także do europejskiej dystrybucji, więc warto przyjrzeć się mu bliżej, by wyrobić sobie o nim zdanie, jeszcze przed ewentualnym debiutem na polskim rynku.

 

Poco F1
POCO F1 / fot. POCO India

 

Wiele wskazuje na to, że POCO F1 to najtańszy smartfon na rynku, wyposażony w Snapdragona 845, jeszcze topowy procesor od Qualcomma.

Procesor współpracuje z 6 lub 8 GB pamięci operacyjnej RAM, w zależności od wybranego wariantu pamięciowego, a najbogatsza wersja będzie miała aż 256 GB pamięci własnej. Smartfon ma 6,16-calowy wyświetlacz o rozdzielczości FHD+, co może być solidną propozycją dla entuzjastów mobilnych gier i konsumpcji szeroko pojętych multimediów. Mamy tutaj też nietypowe proporcje, bo 18.7:9, a także notcha, którego na szczęście można ukryć systemowo. Urządzenie zaopatrzono w 12-megapikselowy aparat oparty na sensorze Sony IMX363 z przysłoną f/2.0 oraz dodatkowy, 5-megapikselowy. Energię zapewnia bateria o pojemności 4000 mAh ze wsparciem dla Quick Charge 3.0. Co ciekawe, za utrzymanie niskiej temperatury podczas wymagających zadań będzie odpowiedzialna nowa technologia LiquidCool.

POCO F1
POCO F1 / fot. POCO India

 

Dostępne będą wersje z 64, 128 i jak już wspomniałem 256 GB pamięci wewnętrznej, które będzie można rozszerzyć o dawkę kolejnych gigabajtów z wykorzystaniem slotu na kartę pamięci. Oczywiście, telefon wyposażono we wszystkie potrzebne moduły łączności, niestety z wyjątkiem… NFC. Całość działa pod kontrolą Androida 8.1 Oreo z nakładką Pocophone, bazującej w dużej mierze na popularnym MIUI. Jestem pewien, że dla wielu osób będzie to rysa na szkle, jednakże nadal uważam, że POCO F1 skazany jest na sukces, szczególnie przy cenach, które zaprezentowało Xiaomi na indyjskim rynku.

Ile kosztuje POCO F1? 

  • 6 GB RAM i 64 GB za 21999 INR (1160 złotych)
  • 8 GB RAM i 128 GB za 23999 INR (1270 złotych)
  • 8 GB RAM i 256 GB za 28999 INR (1530 złotych)

Ciekawostką jest to, że POCO F1 będzie jeszcze dostępny w specjalnej edycji Armoured Edition. Oprócz 8 GB RAM i 256 GB pamięci wewnętrznej, tył smartfonu jest pokryty kevlarem. Nie jest zaskoczeniem, że będzie to najdroższa wersja ze wszystkim – 29999 rupii indyjskich, czyli jakieś 1600 złotych. Oczywiście ceny w nawiasach trzeba traktować jako orientacyjne, przeliczone na podstawie kursu z dnia premiery.

Mam wrażenie, że Pocophone, będzie dla Xiaomi tym samym, czy jest Honor dla Huawei. Powiązaną marką, ale tańszą, która będzie realizować własne cele i założenia oraz wprowadzać nowe pomysły. Niewykluczone, że wysiłki Pocophone będą kierowane przede wszystkim na Europę, gdzie ilość geeków na metr kwadratowy z pewnością jest bardzo wysoki.

POCO F1 ma być wprowadzony do Europy już 27 sierpnia, tuż przed targami IFA 2018. Trzeba jednak zauważyć, że smartfonu raczej nie zobaczymy w Berlinie, a na trzech konferencjach we Francji, Indonezji i Hong-Kongu.

źródło: Twitter