Smartawatche od Motoroli były kiedyś najbardziej rozpoznawalnymi urządzeniami z tej kategorii i w sumie… nadal są. Wystarczy spojrzeć na taką Moto 360 2. generacji i do razu wiemy co to za smartwatch. Z tym zegarkiem od razu skojarzył mi się Skagen Falster 2, ale różnica jest taka, że ten drugi jest nowszy, lepszy, smuklejszy i ładniejszy. Dlatego też, warto się nim zainteresować.

Pierwszy raz zobaczyłem nowego Skagena w prasówce i był to też pierwszy smartwatch, który widziałem na IFA 2018. Tak wyszło, ale dobrze, że tak się stało. Muszę to napisać – ten smartwatch jest piękny! W każdej wersji prezentuje się zacnie, jest niezwykle elegancki, nowoczesny i został wyposażony tak jak na smartwatch z 2018 roku przystało. Ma kopertę o średnicy 40 milimetrów, więc należy do tych mniejszych (przykładowo, Moto 360 2. gen ma 46 mm) i to jest w nim najlepsze, bo wygląda ładnie na nadgarstku zarówno u pań jak i panów (oczywiście w zależności od wybranego rodzaju i koloru paska).

Ja co prawda na ręce miałem srebrną wersję z metalowym paskiem z drobnej siatki, ale najbardziej zaskoczyło mnie to, jak lekki jest ten smartwatch – mimo metalowego paska. Jeśli o mnie chodzi to preferuję paski skórzane i szkoda, że wśród wariantów nie znalazł się czarny model z czarnym, skórzanym paskiem. Był z brązowym, też wyglądało to dobrze, ale jednak to nie to samo. Na całe szczęście, pasek można szybko i łatwo wymienić, bo jest na zwykłych teleskopach i ma 18 mm szerokości. Miałem też małe wątpliwości do zapięcia w metalowym pasku, ale wystarczyło raz założyć zegarek na rękę, by przekonać się, że magnetyczna końcówka trzyma go bardzo dobrze w jednym miejscu.

Skagen Falster 2 to smartwatch oparty na Wear OS z dodatkami w postaci specjalnie przygotowanych tarcz zegara – jedną z nich widzicie na zdjęciach. Ekran jest w pełni okrągły, dobrze reaguje na dotyk i mimo wczesnej wersji oprogramowania, nie zauważyłem niczego niepokojącego w działaniu. W środku znajdziemy Snapdragona 2100 i to tyle jeśli chodzi o specyfikację, bo nic więcej się nie doszukałem.

Widać, że smartwatch jest dopracowany i ma wszystko to, co takie urządzenie w obecnych czasach powinno mieć. Jest pulsometr, ale najważniejsze jest to, że jest też GPS i NFC do płatności zbliżeniowych za pomocą Google Pay. Oczywiście jest też wsparcie dla Google Assistant

Skagen Falster 2 bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, nawet bardziej niż nowe smartwatche Fossil Q, które teoretycznie są tymi „głównymi” produktami grupy, które mają przyciągnąć uwagę. Nawet mocno nie zraziła mnie cena, która zaczyna się od 1369 złotych za wersję z czarnym, silikonowym lub czarnym skórzanym paskiem. Za zegarek z metalowym paskiem trzeba będzie zapłacić 1499 złotych.