O tajemniczym smartfonie Palm i powrocie tej marki na rynek pisaliśmy już kilka tygodni temu. Było dużo gdybania, ale mało konkretów i przez chwilę zastanawiałem się czy jest to w ogóle możliwe. Wiele wskazuje na to, że tak. Palm Pepito (tak na obecną chwilę się nazywa) pojawił się na kolejnej grafice. Nie spodziewajcie się kolejnego, zwykłego smartfonu.

Palm Pepito ma być miniaturowym smartfonem, ale nie martwię się, nie aż tak jak najmniejszy na świecie smartfon z 4G, czyli Jelly Pro. W czasach, gdy smartfonem nazywa się nawet taki model, który ma przekątną ekranu blisko 7 cali, dobrze jest spojrzeć na coś innego, znacznie mniejszego. Tytułowy wynalazek ma mieć 3,3-calowy wyświetlacz i właśnie przez to zbudza tak duże zainteresowanie.

Palm Pepito
Palm Pepito / fot. Android Headlines

Mnie najbardziej zastanawia fakt, jak producent ogarnie kwestię obsługi Androida na tak niewielkim ekranie. I już mam pewne przemyślenia, choć nie sądzę, by tak było w rzeczywistości. Spójrzcie na powyższą grafikę. Czy układ aplikacji coś wam przypomina? Mnie od razu na myśl przychodzi Apple Watch, jego ekran rozpoznający siłę nacisku i charakterystyczny układ i obsługa interfejsu. Gdyby w Palm Pepito wykorzystano podobne rozwiązania, to byłoby to coś nietypowego i pomysłowego. Coś co na pewno rozwiązałoby obsługę.

Palm Pepito (podobno oznaczony jako PVG100) nie będzie oferował nie wiadomo jakiej wydajności, bo w środku małej obudowy znajdziemy Snapdragona 435 i 3 GB RAM. Do podstawowym rzeczy wystarczy, choć ja mam największe obawy w stosunku do baterii – 800 mAh może sprawić, że procenty będą znikały w oczach. Smartfon ponoć ma zadebiutować z Androidem 8.1 Oreo i… to byłoby na tyle jeżeli chodzi o informacje na jego temat.

I tak na koniec – Ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć co oznacza ta palma na pasku z ikonami?