Smartwatche to bardzo ciekawe urządzenia, które przetrwały na rynku swój najcięższy okres. Mimo intensywnego rozwoju, wciąż nie można mówić o nich jako urządzeniach bezkompromisowych, bez wad. Wiele osób zarzuca im kiepski design, wręcz szpecenie nadgarstka, a dla innych wciąż oferują zbyt niewiele w stosunku do ceny, którą trzeba zapłacić. Niektórzy producenci zdają się zauważać, że gdzieś po środku tych wizji jest niewypełniona luka, która jest szansą na osiągnięcie zysków. Zapełnić ją po raz kolejny próbuje firma Withings, która powraca z zaświatów pokazując nowy smartwatch hybrydowy.

Do niedawna Withings należało do Nokii. Nie była to jednak udana przygoda, bowiem Finowie mieli na głowie większe problemy, aniżeli rozwój zakupionej przed dwoma laty marki zegarków. Teraz, gdy nastąpił rozpad nieudanego związku, Withings postanowiło zaakcentować wejście na nową ścieżkę własnego rozwoju premierą modelu Steel HR Sport, który jest połączeniem klasycznego designu oraz sportowych funkcji.

Zegarek jest ciekawą hybrydą, która powinna zainteresować zwolenników koperty o klasycznym wyglądzie. Smartwatch oferuje przydatne funkcje, głównie dla osób aktywnych.

Withings Steel HR Sport
Withings Steel HR Sport

Smartwatch wyposażony jest w kilka czujników, które pozwalają mierzyć aktywność fizyczną człowieka (30 różnych dyscyplin sportu) jak i mierzyć puls. Zegarek otrzymał także wodoodporność, lecz wciąż brakuje w nim GPS, przez co konieczne jest ciągłe wykorzystywanie połączenia Bluetooth między nim a smartfonem, podobnie jak w przypadku popularnego Mi Banda. Na tarczy znajduje się także miniaturowy ekran, na którym wyświetlane są między innymi powiadomienia z naszego smartfona.

Zegarek można juz zamawiać na stronie producenta kwocie 199,95 euro, co jest równowartością około 860 złotych. Dostępny jest w wersji białej i czarnej, a opcjonalnie można dokupić również zapasowe paski, zarówno silikonowe jak i skórzane, w cenach od 30 do 50 euro.