Xiaomi Mi MIX 3 jest jednym z trzech smartfonów, które są przeze mnie mocno wyczekiwane w październiku. A w zasadzie był, bo właśnie miał swoją premierę w Pekinie. A skoro tak się stało to wiemy o nim już praktycznie wszystko. Potwierdziły się funkcje, pojawiła się pełna, nieco zaskakująca specyfikacja i zdjęcia, które w końcu pokazały, jak smartfon wygląda z tyłu. Jest w porządku, ale mam pewien niedosyt i zaraz wam napiszę dlaczego tak jest.

Zacznę od tego jakim smartfonem jest Mi MIX 3 z zewnątrz, bo do tej pory mogliśmy zerknąć na niego tylko od przodu. Niewątpliwie to właśnie przód robi największe wrażenie za sprawą wyświetlacza, który – jak się okazało – zajmuje prawie 94% powierzchni. To cholernie dużo, a sam smartfon klasyfikuje się w czołówce jeśli chodzi o ten parametr.  Co więcej, pokrywa się to z rzeczywistością, choć minimalnie większa zdaje się być dolna ramka (tak zwana „bródka”). Dopełniając informacje o wyświetlaczu, mamy tutaj ekran AMOLED z niemal 6,4-calową przekątną, proporcjami 19,5:9 i rozdzielczością Full HD+, a także jasnością na poziomie 600 nitów.

Xiaomi Mi MIX 3
Xiaomi Mi MIX 3 / fot. Mi

Moją uwagę przykuła jednak tylna obudowa, bo jej wcześniej nie widziałem. A tutaj jednoznacznie można stwierdzić, że od tej strony to niemal kopia tego co widzieliśmy w przypadku Xiaomi Mi MIX 2S. Gładka, szklana tafla z wystającym modułem aparatu w lewym górnym rogu.

Może się podobać, ale ja nadal będę powtarzał, że to Mi MIX 2 jest dla mnie pod tym względem idealny.

Smartfon ma rozsuwaną konstrukcję, ale o tym wiedzieliśmy niemal od pierwszych plotek o tym Mi MIX 3. W pewnym sensie można to uznać za innowację, ale biorąc pod uwagę obecne smartfony, to sam mechanizm jest już nam dobrze znany. W takiej Nokii N95 był nie do zajechania i tutaj może być podobnie, a przynajmniej takie wnioski można wyciągnięto z testów po 300 tysiącach cykli.

Po wysunięciu obudowy pojawia się zestaw dwóch aparatów: główny 24 MP (Sony IMX576, f/1.8, Super Pixel) i pomocniczy 2 MP do wykrywania informacji o głębi. Przypomnę, że w poprzedniku aparat z przodu był jeden, miał 5 megapikseli i w dodatku był tak usytuowany, że podczas używania trzeba było przekręcić telefon o 180 stopni.

Rozsunięciem obudowy możemy też odebrać połączenie, uruchomić przypisaną wcześniej aplikację czy… pobawić się i odstresować. Niektórzy twierdzą, że to nowa generacja fidget spinnera 🙂

Xiaomi Mi MIX 3
Xiaomi Mi MIX 3 / fot. Mi

Xiaomi podczas prezentacji twierdziło, że ich najnowszy smartfon lepiej radzi sobie ze zdjęciami niż Huawei P20 Pro, choć mnie jakoś nie chce się w to wierzyć.

Coś czuję, że specjalnie nie porównali go do najnowszego Mate’a, bo ryzyko było za duże, ale nawet jeśli Mi MIX 3 będzie strzelał lepsze foty od Mi MIX 2S to i tak nie dorówna ostatnim flagowcom od Huawei’a. Tym bardziej, że wsadzili te same aparaty co w Xiaomi Mi 8. Lepiej ma być za sprawą nocnego trybu z ręki i AI, wspomagającej nasze fotograficzne poczynania, choć wiadomo, że dopiero najbliższe testy wszystko zweryfikują. Nie ma się co sugerować wynikami sprzedajnej organizacji DxOMark, więc nawet o nich nie wspominam. Mnie z kolei podoba się fakt, że Mi MIX 3 nagrywa w 4K, ale też w zwolnionym tempie do 960 klatek.

Co jeszcze trzeba wiedzieć o Xiaomi Mi MI 3, ale już w skróconej formie?

  • Premiera odbyła się w Forbidden City, kompleksie pałacowym w centrum Pekinu.
  • Xiaomi Mi MIX 3 jest jednym z pierwszych smartfonów z 10 GB RAM.
  • Będzie wersja z modułem 5G, ale dopiero w I kwartale 2019 roku.
  • Będzie też specjalna wersja ze złotymi elementami oraz etui i ładowarką bezprzewodową w zestawie.
  • Ładowarka bezprzewodowa będzie też w pudełku ze standardową wersją smartfonu.
  • Tak, jest NFC, „podwójny” GPS z Mi 8 i LTE B20.
  • Bateria ma 3200 mAh i wspiera szybkie ładowanie.
  • Mi MIX 3 ma specjalny przycisk do asystenta głosowego Xiao Ai.
Xiaomi Mi MIX 3 / fot. Mi
Xiaomi Mi MIX 3 / fot. Mi

Co mnie rozczarowało?

Są dwie rzeczy, na które liczyłem, a których ostatecznie zabrakło. Nie ma nowego procesora Snapdragon 855, co też poniekąd wyjaśnia, dlaczego wariant obsługujący sieć 5G został przesunięty na przyszły rok. Zapewne się nie wyrobili z tym na premierę.

Druga kwestia to czytnik linii papilarnych. Zaraz pewnie wszyscy mnie zjedzą w komentarzach, jak napiszę, że lubię czytnik biometryczny z tyłu, ale w Mi MIX 3 miał być w ekranie. Tak nie jest, mimo tego, że to rozwiązanie było niemal pewniakiem wśród nieoficjalnych informacji.

Dlatego, głównie ze względu na te dwie rzeczy, czuję lekki niedosyt.

Aaa i byłbym zapomniał, ze względu na ruchomą konstrukcję nie ma co liczyć na wodoodporność.

Xiaomi Mi MIX 3
Xiaomi Mi MIX 3 / fot. Mi

Ceny jakieś tam się pojawiły, ale średnio nas dotyczą i bez sensu jest je przeliczać nawet na dolary. Dopiero gdy smartfon pojawi się w jakimś chińskim sklepie z elektroniką to będziemy wiedzieć ile przyjdzie nam zapłacić.