Messenger to obecnie najpopularniejszy komunikator na świecie. Jest to spowodowane głównie bliskim powiązaniem z Facebookiem, który jest gwarantem bardzo dużej bazy użytkowników z całego świata. Jego dodatkowym atutem jest wieloplatformowość, która nie wyklucza żadnego użytkownika, niezależnie od sprzętu (no może z wyjątkiem starych Lumii). Niestety, sama aplikacja cierpi na wiele bolączek, które uprzykrzają korzystanie z niej na co dzień. Przede wszystkim, Mark Zuckerberg poprzez swoich programistów zrobił z niej śmietnik z niepotrzebnymi funkcjami i bzdurnymi grami. Ale na horyzoncie widać chociaż jedną dobrą zmianę – „Dark Mode”. 

Ta funkcja była prze ze mnie bardzo wyczekiwana. Niejednokrotnie zdarzało mi się bowiem prowadzić nocne konwersacje, wprost spod ciepłej kołdry. W takiej sytuacji często musiałem ratować się minimalną jasnością ekranu oraz dodatkową aplikacją do eliminacji światła niebieskiego, szkodliwego dla naszych oczu. Wiele wskazuje na to, że konieczność jej wykorzystywania w obliczu wprowadzonych przez deweloperów Messengera zmian będzie znacznie niższa niż dotychczas.

Tryb nocny w Messengerze
Tryb nocny w Messengerze / fot. XDA

Na razie Facebook jednoznacznie nie określił kiedy aktualizacja ukaże się na platformach mobilnych, jednakże można domniemać, że będzie to niedługo.

Co istotne, to nie jedyna zmiana, bowiem cała aplikacja przejdzie delikatny lifting. Na pewno ciemny tryb interfejsu trafi do „pełnej” aplikacji Messengera, jednakże nic nie wspomniano o wersji Lite. W mojej ocenie na pewno zostanie on zaimplementowany także tam, ale przyjdzie nam na to poczekać nieco dłużej, by zachęcić użytkowników do powrotu na „główną” wersję komunikatora. Obym się mylił, bo sam używam właśnie tego lżejszego wariantu, który jest pozbawiony nikomu niepotrzebnych bzdur.