Jeszcze przed premierą OnePlusa 6T pewnie każdy z was zastanawiał się, czy różnice między nim, a poprzednikiem będzie można wymienić na palcach u jednej ręki. Na to przynajmniej wskazywałaby litera „T” w nazwie nowego modelu. Okazuje się jednak, że palców potrzeba trochę więcej, by policzyć wszystkie zmiany, bo jest ich znacznie więcej. Co zatem dostajemy (albo i też nie) więcej obok nowego ekranu i wbudowanego w nim czytnika? Czy warto zrobić przesiadkę?

OnePlus 6 ma wiele wspólnego z OnePlusem 6T, ale gdyby tak nie było, to pewnie zobaczylibyśmy model już cyfrą 7 w nazwie. Na to jednak musimy poczekać do przyszłego roku. Litera „T” od zawsze oznaczała kosmetyczne zmiany, ale mam wrażenie, że między Szóstkami jest więcej zmian aniżeli między Piątkami z zeszłego roku.

Specyfikacja w stylu „kopiuj-wklej”

Co tu dużo pisać, najważniejsze podzespoły, nie licząc tutaj akumulatora, pozostały takie same. Przede wszystkim mam tu na myśli procesor, czyli Snapdragon 845, który nie doczekał się zmiany, bo raz, że było na to za wcześnie, a dwa, zmiana układu odbywa się zazwyczaj w przypadku „pełnego” modelu. Zatem, Snapdragona 855 (czy jak mu tam będzie), spodziewamy się dopiero w OnePlus 7, a co za tym idzie, nowego procesu technologicznego na poziomie 7 nm czy wsparcia dla sieci 5G.

Nie ma różnicy też w pamięci RAM i pamięci wewnętrznej. Smartfon nadal korzysta z super-szybkich modułów LPDDR4X, jak się nie mylę, najszybszych możliwych obecnie w smartfonach. RAM’u może być 6 lub 8 GB, ale wątpię, by ktokolwiek zdecydował się na pierwszy wariant. Szybka pamięć ma swoje widoczne przełożenie na działanie smartfonu, czego potwierdzeniem jest OnePlus 6. Producent jednak obiecuje, że będzie jeszcze szybciej, a to przez optymalizację i usprawnienia w kwestii uruchamiania ulubionych aplikacji. Jeżeli będzie tak jak w Szóstce, to o płynność działania jestem spokojny.

OnePlus 6T i Asphalt
OnePlus 6T i Asphalt / fot. OnePlus

W obu modelach jest pamięć na dane typu UFS 2.1 i to też widać i czuć podczas używania smartfonu. W OnePlusie 6 sekwencyjny zapis i odczyt wynosiły odpowiednio ponad 200 MB/s i 730 MB/s, więc w 6T będzie podobnie. Smartfony mogą mieć 128 GB lub 256 GB i jedyną , choć mało znaczącą różnicą jest to, że w OnePlusie 6T zrezygnowano z wersji z 64-gigabajtową pamięcią. Muszę też wspomnieć, że najlepszy wariant jest do kupienia tylko w matowym kolorze Midnight Black, co mnie akurat cieszy.

W aparatach podobnie, też bez zmian, praktycznie w każdym elemencie. Są wyposażone w te same sensory co wcześniej, wyglądają tak samo i co więcej, nawet są w tym samym miejscu i tak samo wystają. Dlaczego więc OnePlus 6T ma robić lepsze zdjęcia w nocy? Wszystko za sprawą trybu nocnego o nazwie Nightscope. Będzie można robić zdjęcia nocne z ręki bez konieczności korzystania ze statywu. Działa to podobnie jak na przykład w Huawei P20 Pro, ale czas „naświetlania” skrócony jest do 2 sekund.

OnePlus 6T wygląda tak samo dobrze albo może i nawet lepiej.

W zasadzie, gdyby nie ten „kropelkowy” notch w ekranie i brak czytnika linii papilarnych z tyłu, to ciężko byłoby odróżnić obydwa modele, oczywiście nie podchodząc do nich z miarką i wagą „gramówką”. I tym jednym zdaniem wspomniałem o dwóch najistotniejszych zmianach w wyglądzie najnowszej wersji 6T. Wcięcie w ekranie zostało znacznie zmniejszone i ulokowano w nim tylko przedni aparat. Głośnik poszedł nieco wyżej. W mojej ocenie wygląda to bardzo przyjemnie, a notch już tak nie przeszkadza (choć nadal go nie lubię).

Zastanawiacie się jak będzie to wyglądało w OnePlusie 7? Pojawiły się już pierwsze przesłanki, że będzie podobnie jak w nowym Oppo – tylko okrągłe wycięcie w matrycy na kamerkę.

Czytnik linii papilarnych względem OnePlusa 6 został przeniesiony do przodu i umieszczono go pod ekranem. Już teraz można stwierdzić, że będzie działał ciut wolniej niż ten z tyłu w OnePlusie 6, ale przykładowo, nie będziemy musieli podnosić telefonu z biurka żeby go odblokować.

OnePlus 6T - po lewej, OnePlus 6 - po prawej
OnePlus 6T – po lewej, OnePlus 6 – po prawej

OnePlus 6T jest o 7 gramów cięższy, nieco wyższy i minimalnie grubszy, ale też trochę węższy. Grubość przekroczyła 8 mm, ale to nie jest jakoś istotne skoro dostaliśmy aż 0 400 mAh pojemniejszą baterię – zamiast 3300 mAh jest 3700 mAh. Takie „coś za coś” to ja rozumiem. Szkoda tylko, że nie wprowadzili błyskawicznego (bo już nie szybkiego) sposobu ładowania znanego z Oppo. Gdyby można było naładować smartfon w niecałą godzinę to byłby sztos!

OnePlus 6T - Fast Charge
OnePlus 6T – Fast Charge / fot. OnePlus

Biorąc pod uwagę jeszcze wygląd zewnętrzny, OnePlus nie zdecydował się tym razem na wszystkie wersje kolorystyczne. Model T będzie można kupić tylko w błyszczącym (Mirror Black) lub matowym (Midnight Black) czarnym – nie będzie koloru białego i zapewne też czerwonego.

OnePlus 6OnePlus 6T
ProcesorSnapdragon 845
RAM6, 8 GB (LPDDR4X)
Pamięć64, 128, 256 GB (UFS 2.1)128, 256 GB (UFS 2.1)
Ekran6,28″ Optic AMOLED
2,340 x 1,080 pikseli
402 ppi
Gorilla Glass 5
6,41″ Optic AMOLED
2340 x 1080 pikseli
402 ppi
Gorilla Glass 6
Aparat z tyłuGłówny: 16 MPix (Sony IMX519)
1,22 μm, f/1.7, EIS, OIS
Pomocniczy: 12 Mpix (Sony IMX376)
1 μm, f/1.7
Aparat z przodu16 MPix (Sony IMX371)
1 μm, f/2.0, EIS
Bateria3300 mAh
Dash Charge
3700 mAh
Fast Charge
USB Type Ctak (USB 2.0)
mini jack 3,5 mmbrak
CzujnikiAkcelerometr
Żyroskop
Zbliżeniowy
Oświetlenia
Hall’a
Kompas
Czytnik linii papilarnychtak, z tyłutak, w ekranie
ŁącznośćBluetooth 5.0
Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2.4, 5 GHz), 2×2 MIMO
NFC
aptX/aptX HD
GPS, GLONASS, Beidou, Galileo
SystemAndroid 9.0 Pie
(po aktualizacji)
OxygenOS
Android 9.0 Pie
(fabrycznie)
OxygenOS
Ładowanie bezprzewodowebrak
Wodoodpornośćbrak
Waga177 gramów185 gramów
Wymiary155,7 x 75,4 x 7,75 mm157,5 x 74,8 x 8,2 mm

 

I jeszcze na koniec ceny.

Niektórzy piszą, że dostajemy więcej w tej samej cenie, ale to nie jest tylko w połowie zgodne z prawdą. Owszem, OnePlus 6T jest pod kilkoma względami lepszy, ale przyjdzie nam za to dopłacić – niewiele, ale jednak. OnePlus 6 w podstawowej wersji, czyli z 6 GB RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej startował od 519 euro. W przypadku modelu 6T jest to 549 euro (ok. 2381 zł), ale mamy dwa razy więcej pamięci, bo 128 GB.

OnePlus 6T w oficjalnym sklepie
OnePlus 6T w oficjalnym sklepie / fot. OnePlus

Sprzedaż OnePlusa 6T na oficjalnej stronie ma rozpocząć się 6 listopada. Nie wiadomo jednak, czy będzie jakaś specjalna oferta promocyjna. Wiadomo zaś, że nie trzeba będzie długo czekać na start sprzedaży w Polsce, bo już w połowie listopada smartfon ma pojawić się w x-komie. Cena? Za podstawowy wariant 2599 złotych, za 8/128 GB to 2749 złotych.

TL;DR

  • Notch w OnePlusie 6T wygląda inaczej, lepiej, jest mniejszy.
  • Wyświetlacz w OnePlus 6T ma 6,41 cala, proporcje 19,5:9 i rozdzielczość 2340 x 1080 pikseli.
  • Na wyświetlaczu OnePlusa 6T jest Gorilla Glass 6, a nie 5.
  • Czytnik linii papilarnych w 6T umieszczono w ekranie.
  • OnePlus 6T od razu będzie miał Androida 9.0 Pie z kilkoma nowymi funkcjami.
  • OnePlus 6 ma złącze mini jack 3,5 mm, OnePlus 6T nie.
  • OnePlus 6T ma o 400 mAh większą baterię, dokładnie 3700 mAh.
  • OnePlus 6T jest cięższy, ale też węższy, grubszy i trochę wyższy.
  • W aparacie pojawiła się funkcja Nightscape (OnePlus 6 dostanie ją w aktualizacji).
  • OnePlus 6T jest trochę droższy „na starcie”.
  • OnePlus 6T nadal nie ma wodoodporności, ładowania Qi, USB 3.0.
  • Cena w Polsce rozpocznie się od 2599 złotych.