WhatsApp to najprawdopodobniej najpopularniejszy na świecie komunikator, obok Messengera. Łączy ludzi na całym świecie pozwalając na komunikację tekstową, głosową oraz z wykorzystaniem wideo. Od pewnego czasu używam go także ja, doceniając jego prostotę i brak udziwnień wzorem komunikatora bardzo mocno powiązanego z Facebookiem. Niestety, wiele wskazuje na to, że już niebawem korzystanie z WhatsAppa może przestać być tak przyjemne jak do tej pory. Wszystko przez reklamy, które mają pojawić się w komunikatorze. 

Oficjalnie zostało to potwierdzone przez Chrisa Danielsa, będącego CEO WhatsApp. Nie ujawniono daty wdrożenia reklam do aplikacji, jednakże powinno to nastąpić jeszcze przed końcem roku, w jednej z nadchodzących aktualizacji. Z udostępnionych informacji wynika, że nie powinny one być bardzo inwazyjne, choć mimo to, przyszłe zmiany już zaczęły irytować użytkowników.

Reklamy mają pojawić się w sekcji statusu, z uwagi na co nie powinny przeszkadzać w prowadzeniu codziennych konwersacji. Mimo to użytkownicy nie są zadowoleni. Pojawiają się głosy, że WhatsApp powinien wdrożyć ofertę płatności subskrypcyjnych w zamian za brak reklam w aplikacji.

Warto przypomnieć, że jeszcze trzy lata temu WhatsApp był płatnym komunikatorem, co zmieniło się dopiero po przejęciu przez Facebooka. Być może „paliwo” uzyskane na przestrzeni lat płatnej działalności firmy wystarczyło właśnie do teraz i nastąpił czas na kolejne tankowanie? Konkretnego powodu takiego działania najpewniej nie poznamy, jednak gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.