Smartwatche wciąż żyją. Może nie mają się dobrze, ale na pewno nie są w stanie agonalnym. Co jakiś czas wychodzą nowe modele, a każda kolejna premiera Apple Watcha napędza wearową konkurencję. Sam Samsung ze swoim Tizenem również nie śpi i regularnie pojawiają się nowe modele tych zegarków. Śmiem jednak twierdzić, że to wśród zegarków z systemem Wear OS jest najwięcej ciekawych propozycji, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Do tego grona dołączył ostatnio nowy Fossil Sport, który napędzany jest Snapdragonem Wear 3100.

Zegarek jest dostępny w dwóch wersjach rozmiarowych – 41 mm oraz 43 mm. Prócz samych rozmiarów koperty, dostępnych jest również wiele kolorów pasków, które są skórzane, silikonowe oraz w postaci bransolety. Dzięki temu, można w prosty sposób dopasować zegarek do własnych preferencji.

Tak to wygląda na wideo:

Fossil Sport wyposażony został w Bluetooth 4.1, Wi-Fi, GPS, sensor HR oraz NFC pozwalające na dokonywanie płatności z wykorzystaniem Google Pay. Co więcej, dzięki niemu możemy także bezprzewodowo ładować zegarek.

W oprogramowaniu zaimplementowano dwa tryby użytkowania – tryb smartwatch, w którym zegarek jest w stanie wytrzymać jeden pełny dzień użytkowania oraz tryb oszczędzania energii, który dwukrotnie wydłuża ten czas. Niestety, w jednym jak i w drugim trybie nie robi na nikim wrażenia. Dzięki 4 GB pamięci wewnętrznej, nie powinno zabraknąć miejsca na aplikacje znajdujące się w Google Play.

Fossil Sport
Fossil Sport / fot. Fossil

Zegarek do sprzedaży trafi 12 listopada w cenie od 279 euro w zależności od wybranego wariantu. Niestety, za oceanem jest ona standardowo niższa, bo wynosi 255 dolarów za najtańszy wariant. Można mieć jednak nadzieję, że z biegiem czasu nadejdą jakieś ciekawe promocje. Pełna specyfikacja znajduje się na stronie producenta, która podana została w źródle.