Na świecie jest wiele konfliktów, zarówno zbrojnych jak i słownych. Zbrojnych wymieniać nie będę, bo kto jest zainteresowany tą tematyką, wie gdzie jest obecnie gorąco. W sieci również jest jednak wiele sprzeczek, które należą do tych mniej poważnych, na które warto przymknąć oko by nie zgłupieć. Przykłady? iOS kontra Android, Samsung kontra Apple, Playstation i Xbox, konsole przeciwko pecetom. Kłótnie o nic, które mają na celu przekonanie drugiej strony do swoich racji. Microsoft ze swoim najnowszym pomysłem stara się pogodzić ostatnią, skonfliktowaną ze sobą grupę, poprzez implementację dosyć kontrowersyjnego pomysłu.

W ostatniej skonfliktowanej grupie nie chodzi wyłącznie o jakość grafiki czy ilość dostępnych gier. Gra toczy się między innymi o to, co jest lepsze – pad czy klawiatura. Gracze wychowani na konsolach nie wyobrażają sobie wygodnej gry na myszce i klawiaturze, a pecetowcy często bywają zrażeni do PlayStation oraz Xboxa z racji przymusu używania padów. Microsoft postanowił otworzyć się na nowe rozwiązanie, które było oczekiwane przez część graczy już od dawna.

 

W najnowszej aktualizacji dla Xbox One zostanie dodane wsparcie dla obsługi myszy i klawiatury, które będzie można nareszcie wykorzystać do grania w gry.

Pomysł jest o tyle kontrowersyjny, że w przypadku gry sieciowej może to być ułatwienie, skutkujące lepszymi wynikami prowadzonej rozgrywki, bo co jak co, ale do FPS’ów myszka nadaje się najlepiej.

Microsoft postanowił jednak dać wybór deweloperom i to od nich będzie zależeć, które gry będą wspierać to rozwiązanie. Dla przykładu, popularne ostatnio Fortnite nie pozwoli na wspólną grę pomiędzy użytkownikami padów oraz myszek. W innych grach może to być rozwiązane inaczej, jednakże wydaje mi się, że rozwiązanie w grze studia Epic Games jest najbardziej optymalne.

Myszy i klawiatury będą mogły pójść w ruch już od 14 listopada, bowiem właśnie wtedy Xbox ma dostać aktualizację.

Zdjęcie główne pochodzi z serwisu Pexels