Mam wrażenie że taki największy „boom” na drony i innego rodzaju latające zabawki (zarówno mniej jak i bardziej profesjonalne) powoli przemija. Nie oznacza to jednak, że na rynek nie trafiają nowe urządzenia, które skierowane są do różnych grup docelowych. Nie od dzisiaj wiadomo, że DJI celuje głównie w profesjonalistów, mając w swojej ofercie też modele dla użytkowników średnio-zaawansowanych. Modele te są dopracowane niemalże w każdym calu, jednakże często zbyt drogie by kupić je dla dziecka na prezent urodzinowy. Wydaje mi się, że Xiaomi za sprawą Mi Drone Mini celuje właśnie w młodych adeptów latania, którzy dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z dronami. 

Ten niewielki dron jest już na rynku od kilku miesięcy, jednakże wszyscy Ci którzy chcieli go kupić, musieli robić to w chińskich sklepach. Ceny często bywają tam naprawdę okazyjne, ale wiąże się to z długim czasem oczekiwania. Zakupy trzeba było robić więc ze sporym wyprzedzeniem, co jednak nie jest zbyt komfortowe. Od teraz wspomnianego drona będzie można kupić w oficjalnej polskiej dystrybucji Xiaomi.

O Mi Drone Mini trzeba przede wszystkim napisać to, że jest niewielkich rozmiarów (stąd nazwa) i ma wbudowaną kamerę, która nagrywa w jakości 720p. Akumulator ma pojemność 920 mAh, co daje około 10 minut nieprzerwanego lotu. Wideo zapisuje się na wbudowanej pamięci ROM o wielkości 4 GB. Dron ma 5 różnych sensorów, wspomaganych przez procesor. Z racji kompaktowych rozmiarów i swojej budowy nadaje się do latania wewnątrz pomieszczeń, oczywiście przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności i przy nadzorze rodzica.

To wszystko w cenie 259 złotych.

Czy to dużo? Moim zdaniem nie, kiedy spojrzymy na alternatywy. Model ten jest czymś pomiędzy typowymi budżetowymi, no-name’owymi dronami, a takim modelem jak DJI Tello, który jest dwukrotnie droższy. Może to być ciekawa propozycja na start.