Skoro była już premiera Microsoft Surface Pro 6 i skoro już niebawem trafi do polskich sklepów (mówi się, że będzie to styczeń bądź luty), to nic dziwnego, że poprzednia generacja doczekała się obniżki. Sam tak kupiłem swojego Siurfejsa, który funkcjonuje do dziś. Co prawda obniżka dotyczy tylko jednego wariantu, ale akurat jednego z sensowniejszych, które można kupić.

2000 złotych – tyle możemy zaoszczędzić jeśli teraz zdecydujemy się na Surface’a Pro. Pewnie wiele osób zaraz napiszę, że i tak, nawet w promocji, ten sprzęt jest zbyt drogi, by się nim interesować, a cena wyjściowa była z kosmosu. Częściowo się z tym zgodzę, bo rzeczywiście ceny urządzeń od Microsoftu są bardzo wysokie, ale dopiero gdy zetkniemy się z tym sprzętem to dostrzeżemy jaki jest zajebisty. A im mniej wydamy, tym lepiej, co nie?

No to tak, za Surface Pro z procesorem Intel Core i5-7300U, 8 GB pamięci RAM i 256-gigabajtowym dyskiem SSD zapłacimy 3999 złotych zamiast 5999 złotych. To spora różnica, tym bardziej, że wersja z o połowę mniejszymi pamięciami nie została przeceniona i kosztuje… 5 stów więcej. Dla porównania, ja za swoją Czwórkę z procesorem Core i7-6650U dałem kwotę z szóstką z przodu, a według niektórych źródeł, nowszy Core i5 stoi o kilkadziesiąt pozycji wyżej w rankingach wydajności.

Promocja na Surface Pro
Promocja na Surface Pro / fot. Microsoft

Jedyny problem jest taki, że jest to sam komputer, bez klawiatury Type Cover i rysika. Osobiście tego drugiego w ogóle nie używam, ale klawiatura to obowiązkowy dodatek, więc do ceny wyżej trzeba jeszcze doliczyć ok. 500 złotych. Mimo wszystko i tak uważam, że jest to dobry zakup.