Apple lubi zaskakiwać – pomysły firmy często bywają nietuzinkowe, a z racji świetnie działającego marketingu firmy, trzeba zapłacić za nie naprawdę wiele. Od czasu do czasu do sprzedaży trafiają jednak takie urządzenia, które mają cechy delikatnie rzecz ujmując niespotykane w całej branży technologicznej. Zastanawiające jest jednak to, że dziwnym trafem, Apple nie chwali się nimi na ulotkach reklamowych, ani na banerach na budynkach w największych miastach świata tak jak to ma w zwyczaju. 

O czym mówię? O iPhonie 4 mającym problemy z zasięgiem, o iPhonie 6, który wyginał się w tylnej kieszeni czy o zakurzonych matrycach w Macbookach oraz iMacach. Okej, można się cieszyć, że żadne z powyższych urządzeń nie jest tak gorące jak koreański Galaxy Note 7, jednakże można rzec, że co generacja to mniejsza bądź większa afera. Nie inaczej jest tym razem, w przypadku najnowszego iPada Pro, którego cena w Polsce oscyluje w granicach od 3799 do 9399 złotych.

Co otrzymujemy w tej cenie? Naprawdę dobry ekran Retina i procesor o wydajności laptopów wysokiej klasy. Do tego dochodzi jeszcze wsparcie Apple Pencil, który rozszerza możliwości tabletu, minimalizując grubość portfela o kolejne banknoty. W przypadku najnowszego tabletu, Apple przygotowało coś jeszcze. Idąc śladem Samsunga zaimplementowało w tablecie dosyć innowacyjną funkcję rodem z zginanego smartfona koreańskiego producenta, o których było głośno jakiś czas temu. Niestety, nie każdy jest uprzywilejowany i niektórzy klienci muszą obejść się smakiem nowo zaprojektowaną funkcją.

Wygięty iPad Pro 2018
Wygięty iPad Pro 2018 / fot. MacRumors

 

Okej, a teraz na serio. Klienci na forach takich jak XDA czy Reddit zwracali uwagę, że zamawiane przez nich tablety docierały do nich wygięte.

Już testy u JerryRigEverything wskazywały, że nie jest to urządzenie wytrzymałe, ale nie przypuszczano, że przerodzi się to w tak dużą… wadę.

Apple przez pewien czas nie odnosiło się do tematu, aż do wczoraj, kiedy stwierdziło, że nie mówimy w tym przypadku o defekcie ani wadzie. To coś normalnego, po prostu tak się dzieje i już. Co więcej, zdarzają się przypadki wygięcia tabletu podczas zwykłego, codziennego użytkowania. Pomijając przyczynę tej sytuacji, aż dziwi, że Apple przez tyle lat nie nauczyło się szacunku do klienta, który bądź co bądź zostawia u nich grubą kapuchę.

Wygięty iPad Pro 2018
Wygięty iPad Pro 2018 / fot. MacRumors

Stwierdzenie, że to nie wada ani defekt przypomina mi hasło „taki mamy klimat”, które jakiś czas temu królowało w polskim Internecie. Cóż, kupując sprzęt do Apple należy być po prostu gotowym na dodatkowe atrakcje – tak między wierszami można zinterpretować stanowisko Apple w tej sprawie.