App Store to miejsce, w którym każdy znajdzie aplikacje, których potrzebuje. Ich wybór jest niezwykle bogaty, podobnie zresztą jak w Google Play. Dzień po dniu powstają nowe, które mają szansę na sukces, jak i aktualizowane są te, które ten sukces mają już za sobą. Do jednych z nich należy Netflix – amerykański serwis streamingowy, na którym znajduje się bardzo duża ilość seriali oraz filmów. Dostępne są różne plany abonamentowe, które różnią się ceną, ale także wachlarzem udogodnień. Do niedawna płatność za nie była możliwa za pośrednictwem App Store, co pozwalało m.in. efektywnie wykorzystać karty podarunkowe czy po prostu zaoszczędzić, bowiem przez pewien czas opcja ta była bardziej opłacalna. Teraz jednak jest to już niemożliwe, ponieważ Netflix zmienił swoją politykę pobierania płatności. 

Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Apple, za pośrednictwem App Store pobiera 30% prowizję od każdego zakupu. Nie inaczej jest w przypadku subskrypcji usług, a więc także Netflixa. W Polsce najtańszy pakiet dostępny jest za 34 złotych, z kolei najdroższy za 52 złotych. Pobierane prowizje wynosiły więc od 10 do 15 złotych w zależności od pakietu. Łatwo sobie więc wyobrazić, jaka kasa przemykała Netfliksowi koło nosa.

Dlatego też zdecydowano powiedzieć – basta. Od teraz, subskrypcja Netflixa możliwa jest wyłącznie przez stronę internetową. Z ekonomicznego punktu widzenia jest to korzystniejsze rozwiązanie, a w prowadzeniu biznesu nie chodzi o nic innego jak o zysk.

Z tego samego założenia wychodzą twórcy Fortnite, którzy zdecydowali się dystrybuować Fortnite poza Google Play. Gra opiera się na mikropłatnościach, a dzielenie się zyskiem z Google nie było na rękę twórcom gry.

Zdjęcie główne pochodzi z serwisu Pexels.