OnePlus ma się dobrze i patrząc na to ile osób używa ich smartfonów, nawet tych starszych, ale nadal świetnie działających jak choćby OnePlus 5T, to najlepsze czasy ma jeszcze przed sobą. Ostatnio pojawił się OnePlus 6T w wersji McLaren, ale już mówi się o kolejnym flagowcu – OnePlus 7.

Przeważnie było tak, że najwięcej zmian wprowadzano w wersji bez „T” w nazwie, dlatego też te warianty były traktowane jako odświeżenie tego głównego modelu. Dlatego też sporo osób, nie tylko miłośników marki, czeka na OnePlusa 7, by być może wymienić swoją Piątkę na coś nowszego.

Nadchodzący tegoroczny flagowiec może tak wyglądać jak widać na grafikach w obrębie tego tekstu, ale wcale nie musi. Jest to wizualizacja jednego z użytkowników, który po prostu zrobił to jak należy i wcale bym się nie obraził, jeżeli OnePlus 7 miał finalnie taki design.

OnePlus 7
OnePlus 7 / fot. @VenyaGeskin1

Co widzimy na tych kilku grafikach? Przede wszystkim smartfon z zupełnie innym designem, jakiego jeszcze wśród smartfonów OnePlusa nie było. Można zaryzykować stwierdzenie, że z pewnością 90 kilka procent przedniego panelu zajmuje ekran. Konstrukcja jest rozsuwana, ale warto zauważyć, że głośnik do rozmów znajduje się na przedniej części, a nie tak jak np. w przypadku Honor Magic 2.

OnePlus 7
OnePlus 7 / fot. @VenyaGeskin1

Czy taki OnePlus 7 może się podobać? Jasne, że tak, choć do nowej konstrukcji będzie trzeba się przyzwyczaić. Wiem też, że nie wszystkim użytkownikom taki zabieg się spodoba i zamiast zamawiać Siódemkę w przedsprzedaży, to wybiorą poprzedni, nadal cholernie szybki i wspierany model.

Jeśli do tego dojdzie jeszcze błyskawiczne ładowanie znane ze smartfonów Oppo, nowy procesor (pewnie Snapdragon 855) i reszta innych udoskonaleń, to jest na co czekać.