Ewolucja smartfonów ostatnimi czasy przypomina to co się dzieje na wybiegach modowych. Użyteczność ustępuje miejsca sztuce oraz ekstrawagancji, ma być „lajfstajlowo, feszyn i trendi”. Efekty tego są jakie widać.

Na początku był Notch. I zobaczył Stwórca, że to nie było dobre.

Prób takiego umieszczenia kamery i sensorów na przednim panelu, aby wyszło i ładnie i minimalistycznie było sporo. Producenci eksperymentowali z kształtem i rozmiarem wcięć, wysuwanymi kamerkami i sliderem, ale wciąż nie mogli dojść do konsensusu. W końcu zdecydowano się na ponadczasowe, uniwersalne rozwiązanie. Postawiono na koło.

Jeśli mnie pamięć nie myli, jako pierwszy pokazał to Samsung prezentując w grudniu ubiegłego roku model Galaxy A8s.

Niby od tego czasu minęły niecałe dwa miesiące, ale już tak niewiele wystarczyło Chińczykom od Huawei na przemodelowanie swojej Novy 3 i wypuszczenie jej z wyższym numerkiem i niewielką dziurką w lewym górnym rogu ekranu.

Huawei Nova 4
Huawei Nova 4

Mowa tu absolutnie kosmetycznych zmianach, bo na nic innego nie starczyłoby czasu. Jeśli spojrzycie na poniższą tabelkę porównującą obie Novy to też zauważycie, ze to właściwie jeden i ten sam telefon z unowocześnioną obudową. No i oczywiście z wyższą ceną zawierającą sowity podatek od nowości.

O Huawei Nova 3 miałem okazję coś tam skrobnąć w lipcu ubiegłego roku. Pisałem wtedy, że telefon zacny, piękny i bardzo kobiecy – w sensie, że promowany bardziej pod płeć piękną aniżeli dla facetów. Ogólnie – wart swojej ceny, o ile oczywiście komuś nie przeszkadza notch.

Czwórka wyeliminowała i ten problem, a dodatkowo podkręciła co nieco w dziedzinie fotografii. Ze względu na jeszcze bardziej ograniczone miejsce na przedniej tafli, teraz mamy do wykorzystania tylko jedną kamerkę do selfie, ale ogólna liczba oczek pozostała bez zmian. Obecnie plecki urządzenia zdobione są przez trzy obiektywy. Patrząc od góry jest to:

  • szeroki kąt (117 stopni) 16 MP f/2.2
  • główny: Sony IMX586 48 MP f/1.8
  • pomocniczy/głębia ostrości 2 MP f/2.4

Aplikacja aparatu oferuje ponadto nagrywanie w trybie spowolnionym (960 fps), funkcje AI, filmowanie w 4K i 30 klatkach oraz elektroniczną stabilizację obrazu.

Huawei Nova 4
Huawei Nova 4

Ciekawią mnie dwie rzeczy. Primo – czy do powyższych dołączy tryb nocny znany z flagowców Huawei? I po drugie – czy producent dalej będzie wspierał Novę 3 i wrzuci tam te same funkcje co w następczyni (skoro specyfikacja jest niemalże identyczna)?

Co do samego „feelingu” to ten jest jak najbardziej pozytywny. Telefonem bawiło się fajnie, dobrze leżał w dłoni, obudowa ładnie mieniła się kolorkami. Rzecz ma prawo się podobać, tym bardziej, że jak na 6,4-calowy ekran nie jest wcale taki duży jak mogłoby się wydawać.

No dobra panie, a co z tą dziurą?

Dziura jak dziura, na ch… drążyć temat. Wszystko do siebie pasuje, nic nie wygląda tandetnie. Samo oczko aparatu o średnicy około 5-6 mm zajmuje na tyle mało miejsca, że zmieści się tyle ikon powiadomień ile dusza zapragnie. Od siebie dodam tylko, że z chęcią zobaczyłbym wokół tego oczka wskaźnik baterii, ewentualnie jakieś czerwone światełko zapalające się w chwili korzystania z kamerki.

Huawei Nova 4
Huawei Nova 4

Jeśli już na siłę miałbym znaleźć jakieś minusy tej stylistyki postawiłbym na delikatnie niższą jasność w miejscu, gdzie ekran jest najcieńszy (nad oczkiem kamerki). Podejrzewam, że ze względów konstrukcyjnych podświetlenie LED nie obejmuje tego kawałka ekranu i stąd ten efekt. Żeby nie było nieporozumień – widać to było na obydwu egzemplarzach wystawowych, nie mówimy zatem o wadzie konstrukcyjnej poszczególnego urządzenia.

Acha i jeszcze jedno. Niepokoi również sposób w jaki to kółko będzie traktowane programowo. Co jeśli, np. w tym miejscu aplikacja umieści jakiś ważny przycisk? Wiemy, że Andoid 8.0 wprowadził wsparcie dla notcha, ale co z dziurami?

Podsumowując, czy warto czekać na nową Novę?

Jak przed chwilą patrzyłem po polskim internecie – Huawei Nova 3 kosztuje niecałe 1700 złotych z oficjalnej dystrybucji, pół roku po premierze. To wciąż dużo, szczególnie biorąc pod uwagę to za ile można dostać takiego Honora Play, który ma ten sam procesor i w większości zastosowań spisze się równie dobrze co Nova.

Jeśli Huawei Nova 4 trafi na polski rynek to jej cena może być tylko wyższa i to okaże się największą bolączką tego modelu.

Wtedy wyjdzie na to, że jedynym elementem przemawiającym na korzyć telefonu jest dziura.

PS. Jeszcze odnośnie NFC – specyfikacja producenta pokazuje jego brak, ale Huawei zdążyło nas już przyzwyczaić do różnic pomiędzy chińskimi i eksportowymi wariantami swoich telefonów. Jedną z nich jest właśnie brak NFC na lokalnym rynku oraz obecność tegoż modułu za granicą. Nie byłbym taki szybki w wieszaniu psów na firmie za olanie miłośników płatności mobilnych.