Dopiero co mogliście przeczytać moją recenzję głośnika DOSS SoundBox XL, a już na galaktycznym biurku pojawił się kolejny mocny zawodnik – Tronsmart Element T6. Tej firmy raczej nie trzeba nikomu przedstawiać i mogę się założyć o duże zimne w kuflu, że sporo z was ma od nich sprzęt, głośnik, ładowarkę, słuchawki czy jeszcze coś innego. Dowiedziałem się, że Element T6 bije rekordy sprzedaży i jest cholernie popularny. Dobrze więc, że mogę go teraz sprawdzić i co więcej, mieć jedną sztukę na konkursik.

Musze przyznać, że jest to mój pierwszy kontakt z głośnikiem od Tronsmarta, ale nie pierwszy jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie ich produkty. Kiedyś na wakacyjny wypad pojechały ze mną słuchawki Tronsmart Encore S2, które sporadycznie używam do dzisiaj. Wiem zatem czego mogę się spodziewać i szczerze powiedziawszy, w przypadku głośnika kopara opadła mi znacznie niżej.

Tronsmart Element T6
Tronsmart Element T6

Poważnie, pierwsze wrażenie było naprawdę mocne i to od razu po wyjęciu z pudełka, a po włączeniu pierwszego utworu wyraz mojej twarzy można było zestawić jeden do jeden z memem „Not bad, not bad”. Po kilku godzinach ciężko jest się do czegoś przyczepić, ale obiecuję, znajdę chociaż to jedno „ale”, żeby tabelka z minusami nie była pusta 🙂

Tak w skrócie, spoglądając na specyfikację, można z niej wyczytać, że głośnik daje wrażenie dźwięku przestrzennego (360 stopni), ma 25 W mocy muzycznej, a na baterii 5200 mAh może (według producenta) pociągnąć przez około 15 godzin bez ładowania.

Tronsmart Element T6
Tronsmart Element T6

Według mnie to mocny pretendent do jednego z lepszych głośników w przedziale 150-200 złotych. A propos ceny, bo ona też tutaj jest istotna. Oficjalna cena w Polsce tego głośnika to 199 złotych, ale jak się człowiek trochę zepnie w sobie to może nawet zejść bliżej 150 złotych. Jak? Dowiecie się w najbliższych dniach. Podobnie jak z konkursem. Jest jedna, świeżutka, fabrycznie zapakowania sztuka dla czytelników galaktycznego, a zadanie wcale nie będzie trudne, żeby go zdobić.

Ale… nie uprzedzajmy faktów, wszystkiego o głośniku dowiecie się w nadchodzącej recenzji, a w najbliższych dniach pojawi się wpis z konkursem. Stay calm!

Jeżeli macie jakieś pytania o testowany głośnik to śmiało, sekcja komentarzy pod tekstem jest do waszej dyspozycji.

Głośnik do testów przekazał sklep geekbuying.pl