Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o wejściu Netflixa na polski rynek, bardzo się ucieszyłem. Od dłuższego czasu nie oglądałem już telewizji, a widmo wejścia giganta VOD do kraju nad Wisłą dawało nadzieję na możliwość legalnego oglądania zagranicznych hitów na ekranie telewizora. Po blisko trzech latach od tego momentu możemy być zadowoleni, lecz wciąż w mojej opinii nie jest to taki Netflix na jakiego liczyliśmy. Ilość seriali oraz filmów dostępnych na terenie Polski jest znacznie niższa aniżeli w Stanach Zjednoczonych, a kwota którą płacimy za abonament wcale nie jest niższa, szczególnie biorąc pod uwagę różnice w zarobkach. Być może osoby zarządzające serwisem zauważyły tę dysproporcję i chcąc zaoferować coś tańszego, zaczęły pracę nad Netflix… Mobile.

Obecnie tego typu rozwiązanie jest testowane w Indiach. Tańszy plan mobilny oferowałby dokładnie tę samą bibliotekę filmów i seriali jak dotychczas, jednakże oglądanie filmów byłoby możliwe wyłącznie na smartfonie lub tablecie. To jednak nie jedyne ograniczenie, bowiem konsekwencją niższej ceny będzie ograniczenie jakości produkcji filmowych do maksymalnie 480p.

Jakoś ciężko mi sobie to wyobrazić, pomimo ceny niższej o 50% względem planu Basic na rynek indyjski. Osobiście uważam, że 720p dla materiałów wideo to minimum, w sytuacji kiedy niemal każdy sprzedawany smartfon dysponuje ekranem o rozdzielczości Full HD lub więcej.

Spotify i Netflix będą droższe? Tego chce polski rząd, „by żyło się lepiej”

Oglądanie ulubionego serialu w 480p na 6-calowym ekranie Full HD+ może być katorgą dla oczu, stąd mój sceptycyzm. Dla pocieszenia dodam, że przynajmniej w Indiach będzie tanio. Za miesiąc mobilnego abonamentu przyjdzie zapłacić 250 rupii, co jest równowartością około 15 złotych. Pytanie tylko, czy w ramach pakietów mobilnych będzie dostępny wariant rodzinny. Jeżeli nie, cały ten pomysł nie ma najmniejszego sensu, skoro osobiście płacę 13 złotych miesięcznie nie mając jakichkolwiek ograniczeń, a wiem że da się taniej.

Co wyjdzie z planów Netflixa pokaże czas, bowiem obecnie trwają testy. Na tę chwilę nie wiadomo, czy po wprowadzeniu planu mobilnego na terenie Indii zawita on również do Europy.