Gdy Krzysiek mówił mi przez telefon co przyszło na recenzję zastanawiałem się czy czasem wcześniej nie nagrywał z Adamem odcinka Dwóch po dwóch. Przenośne DVD z wbudowanym telewizorem w 2019 roku? Co? Tak, no brzmi to co najmniej dziwne. A sprzęt jest dziwny… bo w końcu mamy 2019 i DVD mocno odeszło do lamusa od jakiejś dekady, zwłaszcza w dobie wszechobecnych usług streamingowych i filmów na płytach Blu-Ray. Ferguson Cute9 T265 jest o tyle technologiczne dziwnym zjawiskiem w stosunku do rzeczywistości, że raczej przypomina projekt tego jak kiedyś ludzie wyobrażali sobie technologię w przyszłości niż nowość na miarę 2019, a tutaj mamy coś co zaraz obok deskolotki mogłoby znaleźć się na planie filmowym Powrotu do przyszłości.

Co to w ogóle jest?

„Odtwarzacz DVD z ekranem LCD” jak to pisze producent? No niby tak, bo tak określa się tę grupę sprzętową. No, ale znowu, nie tak skromnie, że samo LCD, bo w końcu ma przecież wbudowany tuner DVB-T/T2 oraz możliwość dekodowania najnowszego kodeku HEVC H.265, który za kilka lat będzie przyszłością telewizji i multimediów. Jest to też zwykły, przenośny odtwarzacz DVD, na którym możemy oglądać filmy, a który również możemy podłączyć do stacjonarnego telewizora co jest ogromnym plusem samego urządzenia. Znowu jako samodzielnie urządzenie jest to przenośny telewizorek z wbudowanym DVD, ale także możliwością odtwarzania multimediów z USB i karty SD posiadającym wbudowany akumulator. Mobilny, cyfrowy telewizor kempingowy z DVD – o! Tak to bym określił jeśli chodzi o Cute9 T265.

Wstępne oględziny – co znajdziemy w pudełku?

Do zestawu mamy dołączony pokrowiec, słuchawki, pilot, antenkę, ładowarkę do gniazda sieciowego, ładowarkę samochodową i przejściówkę z jacka na cincha. Brak jest kabla HDMI za co minus.

Ferguson Cute9 T265
Ferguson Cute9 T265

Pokrowiec, niby mamy go zamontować na zagłówku w aucie. No fajnie, ale… no właśnie. Pokrowiec jest wykonany ze słabej jakości materiału i nie spodziewałabym się, aby przetrwał on więcej niż jeden sezon. Podano dioda podczerwieni opowiedziana za komunikację z pilotem umieszczona jest w dolnej części Cute9 T265, a pokrowiec ową diodę zasłania. Więc albo oglądamy DVD jednym ciągiem, albo wycinamy dziurę w pokrowcu i obszywamy, aby ten nie zniszczył się jeszcze szybciej.

Słuchawki z zestawu to kpina i tak naprawdę można by je od razu wyrzucić do kosza, bo są to najgorsze bazarowe słuchawki, które furory nie robiły już z 15 lat temu. Nie ma na nich ani gąbek, ani gumek, a dźwięk jest jak z beczki. Ani toto wygodne, ani słuchać nie idzie. Jak dla mnie nie są one zdatne do użytku innego jak robienie za antenę do modułu radia FM w telefonie komórkowym.

Pilot. Niby fajny, duży, ale z tych co ich nie lubię, bo ciężko wciska się guziki. Wolałbym standardowy, o większej bryle, z gumowymi guzkami, wygodnie leżący w ręce, o nieco bardziej standardowym układzie klawiszy i mocniejszej diodzie, co przekładałoby się na wygodę i co rozwiązywały problem zasłonięcia odbiornika przez pokrowiec. Plusem pilota jest zasilane na baterię guzikową, a te winny wytrzymać w zależności od częstotliwości użytkowania w takim sprzęcie od 3 do nawet i 6 lat. Alternatywą dla pilota zapewne będzie smartfon z wbudowanym portem IrDA lub jakiś niedrogi uniwersalny pilot.

Ferguson Cute9 T265
Ferguson Cute9 T265

Antena. Jako pasjonat nasłuchu mam bzika na punkcie anten i nie jedną w rękach miałem. Ilekroć widzę ten konkretny model sprzedawany wraz z analogicznymi sprzętami tylekroć się zastanawiam nad dwiema rzeczami. Po pierwsze, na cholerę to nadal produkują? Po drugie, czemu nikt nie wsadzi do zestawu anteny teleskopowej? Żeby cokolwiek złapać tą anteną muszą istnieć specyficzne warunki odbioru. Jakie? Otóż ze względu na specyfikę sygnału i częstotliwości, na których jest nadawana telewizja cyfrowa musimy znajdować się albo na poziomie zero w obszarze relatywnie słabo zurbanizowanym o dobrym pokryciu przez nadajnik lub mocnym odbiciu sygnału albo na wysokości, ale w bezpośrednim zasięgu widoku nadajnika lub najlepiej w jego bezpośredniej okolicy. I tak prawdopodobnie uda nam się zebrać tylko MUX-3 – najpopularniejszy i nadawany z największą mocą w stosunku do pozostałych na terenie całego kraju.

Do czego antena z zestawu tak naprawdę by się nadała? Do odbioru radia (i to tylko analogowego), bo sam dźwięk bez obrazu, a niestety w telewizji cyfrowej nie można słuchać audio (np. meczu czy dziennika) bez wideo. Ponadto, przypomina ona współczesne anteny radiowe w samochodach. A czemu antena teleskopowa byłaby lepsza? Bo składana, bo dłuższa, bo łatwiej nią manipulować i przyczepić w dowolnej pozycji jak nam wygodnie, a potem zmieniać polaryzację w zależności od potrzeby (np. MUX-8 w większej części kraju nadawany jest w przeciwnej polaryzacji w stosunku do pozostałych MUX’ów).

Tutaj nie obejdziemy się bez dodatkowej anteny zewnętrznej lub lepszej anteny pokojowej z własnym zasilaniem.

Ładowarki i przejściówka z jack na cinch. Ładowarki ok. No, ale ten cinch. Mogliby dać dłuższy i z końcówkami męskimi, bo teraz leć kupuj dodatkowy obok HDMI kabel, którego już i tak mało kto używa.

Czego mi brak w Cute9 T265 jako sprzęcie dla kierowców?

Jako sprzęt skierowany do kierowców (hehe) taki przenośny TV/DVD powinien mieć tuner satelitarny DVB-S2, którego tutaj niestety brak. Umiliłby on życie zwłaszcza kierowcom tras międzynarodowych. Może przy kolejnej generacji producent o tym pomyśli. Ponadto szkoda, że nie ma jednak tunera analogowego (sprawdzałem!). Po co? Niby przeżytek, ale się przydaje. Jeżeli nie samo oglądanie choćby CCTV to analogowa kablówka nadal obecna w wielu zakładach pracy czy szpitalach. Ponadto to ile byśmy nie szli w technikę cyfrową to i tak łatwiej podczas wszelkich konfliktów zbrojnych, od których uchowaj nas Panie, o komunikacją analogową. Łatwiej bowiem jest zarówno z nadawaniem w analogu jak i jego odbiorem niż z sygnału cyfrowego w utrudnionych warunkach.

Ferguson Cute9 T265
Ferguson Cute9 T265

Brakuje mi również radia. Tak zarówno FM, AM jak i DAB+. O ile miłym dodatkiem byłoby FM – choć jego brak nie jest na tyle dotkliwy z tytułu tego, że każdy samochód w takie radio jest wyposażony – to trochę szkoda o AM. Dlaczego brak radia o zdolności odbioru modulacji AM to minus? Bo w owej modulacji w weekendy swoje „pirackie” stacje radiowe nadają amatorzy z całej Europy, a ich sygnał słyszalny jest ze względu na lepszą propagację w nocy nawet u nas. Ot, fajny dodatek niegdyś dostępny w każdym radioodbiorniku, a dziś porzucony.

Brakuje mi również możliwości słuchania radia DAB+. Dlaczego? Otóż mało kto wie, że częstotliwości zarezerwowane dla cyfrowego radia znajdują się pomiędzy MUX-8, a MUX’ami 1, 2, 3 i 4. Ponadto, korzystają one z tych samych kodeków dźwięku, które to wykorzystuje się przy transmisji audio dla telewizji. Co to oznacza w praktyce? Że każdy cyfrowy telewizor jest w stanie służyć jako odbiornik DAB+, a brak możliwości wyszukania stacji i ich słuchania leży po stronie firmware’u telewizorów, gdyż niezwykle trudnym i zwyczajnie nie opłacanym byłoby tworzenie tunerów, które sprzętowo miałyby wycięte ze swojego spektrum możliwość słuchania fal znajdujących się miedzy częstotliwościami z kanałami telewizji. Nie wiem skąd wynika taki uzus – czy to jakiegoś prawa ukierunkowanego na ochronę rynku radioodbiorników cyfrowych, których w sklepach jest jak kot napłakał, a których ceny wcale nie zachęcają do ich nabywania czy pieron wie jeden czego jeszcze – na pewno nie kwestii sprzętowych. W końcu każdy pilot od telewizora ma guzik TV/Radio, a wszyscy wiemy, że stacje radiowe “”dostosowane” i nadawane w paśmie czysto telewizyjnym dostępne są tylko na nieszczęsnym, kodowanym i płatnym MUX-4 dostępnym tylko w wybranych lokalizacjach.

Nie to żeby Blu-Ray kiedykolwiek był popularny, bo jest to chyba format, który przez swoją pychę nie odniósł sukcesu, ale dziś w 2019 kuszeni winniśmy być raczej właśnie Blu-Ray niż DVD ze względu na spadek (wreszcie) cen filmów na tych płytach. W końcu technologiczne wyższy i kompatybilny wstecznie z DVD. Na szczęście zamiast tego mamy gniazdo USB i na kartę SD.

Co jeszcze byłoby fajne? Jako, że jest to sprzęt taki trochę dziwny, którego zdefiniowanie sprawia trochę kłopotów nawet producentowi, to do pełni dziwności fajnie by było, gdyby Ferguson Cute9 T265 mógł służyć jako nagrywarka DVD podłączona do komputera. Po co? A czemu nie. Zawsze większa uniwersalność i byłby to kolejny argument przemawiający za kupnem.

Testujemy!

Najpierw odbiór telewizji. Nie mamy obecnie możliwości sprawdzenia w Polsce sygnału nadawanego w T2 i H.265, więc bierzmy producenta za słowo. Standardowe DVB-T w MPEG-4 śmiga jak powinno. Czułość głowicy tunera oceniłbym na średnią/standardową ze względu na obserwację. Czemu mówię obserwację? Bo w menu mamy tylko pasek jakości sygnału, a brak jest mocy. Ponadto dosyć sztywno trzyma się on na 93% na wszystkich czterech MUX’ach co jest zjawiskiem nietypowym w mojej lokalizacji. Na pewno owa głowica nie jest słaba, ale uwagi na mobilność urządzenia mogła być nieco czulsza (okazjonalne klatki na MUX-8 przy zestawie z dedykowaną anteną), a to pozwoliłby nam wykrzesać więcej z antenki dołączonej do zestawu czy kempingowych anten panelowych, dookólnych z aktywnym zasilaniem o słabym własnym zysku energetycznym, które nie zawsze dają pożądany efekt przy wzmocnieniu sygnału.

Nie zrozumcie mnie źle, nie ma się czego obawiać w normalnych warunkach – problem może pojawić się gdzieś gdzie naprawdę bardzo ciężko o dobry sygnał.

Jak już mowa o telewizji to trzeba pochwalić elektroniczny przewodnik EPG, bo ten jest wyśmienity i chyba najlepszy jaki widziałem kiedykolwiek w telewizorze. Bardzo podoba mi się również możliwość sortowania kanałów alfabetycznie – niesamowite jak ta prosta i niezwykle użyteczna funkcja jest mało lub wcale niespotykana w zwykłych telewizorach znanych marek. Chwali się przede wszystkim zastosowanie przez Fergusona przyszłościowego HEVC H.265, bo dzięki jego obsłudze mamy pewność, że będziemy odbierać na nim telewizję przez minimum kolejną dekadę przed kolejną zmianą standardu nadawania. Nawet jeżeli pojawi się coś bardziej adekwatnego na potrzeby kierowców to Cute9 T265 będzie mógł dalej służyć w warsztacie, stróżówce, garażu, kuchni czy do obejrzenia niusów na rybach.

Niemiło zaskoczył mnie czas działania Cute9 T265 na 1000 mAh baterii przy użyciu anteny pasywnej o standardowym zasilaniu 5 V, bo ten wynosił zaledwie 50 minut z głośnością ustawiona na 50% mocy.

Ferguson Cute9 T265
Ferguson Cute9 T265

USB i karta SD. Oczywiście na urządzonku można oglądać pliki graficzne JPG czy słuchać plików MP3, ale nas najbardziej interesują pliki filmowe. Urządzenie przetestowałem z kilkoma samplami H.264 i H.265 i działa jak należy. Ponadto Cute9 obsługuje nośniki o pojemności do 32 GB. Co jest jednak niedorzeczne to to, że żeby oglądać filmy z USB musimy wejść w menu Multimedia z pilota wciskając Setup. Jeżeli wybierzemy USB przez Source (ang. źródło) pliki wideo nie będą odtwarzane i nie znajdziemy ich nawet wszystkich na liście. Nagrywanie PVR transmisji też działa, a plik zapisywany jest jako MTS.

DVD. Tutaj odtwarzanie bez niespodzianek. Wszystko bezbłędnie. Czas pracy urządzenia podczas odtwarzania filmu z DVD wynosił dwie godziny z minutami, co pozwala nam obejrzeć cały film. Ponadto Cute9 T265 wyposażony został w system antywstrząsowy Anti-shock co oznacza, że żadne wyboje nie przeszkodzą w płynnym odczycie filmu z płyty.

Ekran ma rozdzielczość 800×480 pikseli i odświeżanie 50 Hz. No przy ekranie wielkości 9 cali i tak nie zobaczylibyśmy więcej zachowując zdrową dla oczu odległość, więc narzekać za bardzo co nie ma. Natomiast z matrycą TFT, jej odwzorowaniem kolorów i kątami widzenia mam problem. Sam ekran jest bardzo przeciętny i przypomina te z tańszych laptopów z początku dekady. Kąty widzenia nie są najlepsze, a największy jest ten od góry ekranu. Wszystko rozwiązałby matryca IPS, no ale. Ponadto chwali się możliwość obrotu ekranu niczym w laptopach Lenovo z serii Yoga.

Ferguson Cute9 T265
Ferguson Cute9 T265

Obudowa jest bardzo ładna! Owszem i! Sporo matu, eleganckie przyciski. Niestety jest też sporo błyszczącego plastiku typu piano black, a ten ma to do siebie, że przyciąga kurz i dosyć łatwo się rysuje. Znowu biorąc pod uwagę mobilność tego sprzętu użyty plastik powinien być w całości matowy, co by pozwoliło na uniknięcie rys i bardziej estetyczny wygląd urządzenia nawet po kilku sezonach. Niemniej jednak urządzenie jest po prostu ładne i wygląda ciekawie. Plusem jest to, że z tyłu obudowy znajdziemy gwint dzięki, któremu po dokupieniu stosownego uchwytu będziemy mogli powiesić urządzenie gdzie nam się tylko podoba.

Oprogramowanie wymaga aktualizacji.

Producent zapomniał o dodatkowym przycisku back/exit w samym urządzeniu – jest on tylko na pilocie. A co jeśli zgubimy pilota, zepsuje się lub akurat wyczerpie nam się bateria? Któryś z istniejących przycisków musi pełnić rolę nieistniejącego powrotu, bo bez tego i bez pilota nie jesteśmy w stanie poruszać się po menu bez ciągłego włączania i wyłączenia telewizora, aby wyjść z każdego podmenu i ustawić kolejne funkcje. Ponadto, producent zapomniał o pasku z procentem naładowania baterii. Samo menu jest trochę toporne i wyjęte żywcem z 2005 roku, ale gdy wszystko już raz ustawimy nie ma raczej potrzeby żeby zmieniać w nim czegokolwiek poza wyszukiwaniem kanałów w nowej lokalizacji. No i ten bug z odtwarzaniem filmów przy wyborze źródła sygnału – też do poprawki.

Podłączanie Cute9 T265 do drugiego ekranu. Otóż przez HDMI możemy oglądać zawartość z USB lub karty, a także telewizję. Oznacza, że nasz Ferguson może służyć jako tuner DVB-T/T2 HEVC H.265. Natomiast przez cincha, czy jak kto woli AV, obejrzymy wszystko z DVD włącznie. Szkoda wielka, że przez HDMI, gdzie jednym kablem płynie obraz i dźwięk, nie można oglądać filmów z płyty, bo kto jeszcze używa cincha? Przy podłączeniu do telewizora ekran Cute9 T265 nie wyłącza się, więc obraz duplikuje na obydwu ekranach.

Pros

Plusy
  • mobilny telewizor z wbudowanym DVD
  • odtwarzanie multimediów z USB i karty SD
  • przyszłościowy kodek HEVC H.265 i tuner DVB-T/T2
  • możliwość podłączenia DVD jako standardowego odtwarzacza do stacjonarnego telewizora
  • może służyc jako tuner DVB-T/T2 HEVC H.265 dla telewizorów
  • obrotowy ekran

Cons

Minusy
  • bateria powinna być większa lub ładowana przez microUSB z powerbanka (trzeba szukać przejściówki microUSB na DC)
  • obudowa podatna za zarysowania
  • słaba antena z zestawu
  • brak tunera hybrydowego (satelita i radio)
  • ekran TFT oraz nie za fajne głośniki
  • odrobinę, bo nawet nie trochę, szkoda, że nie ma jednak Blu-Ray’a jeżeli już mowa o odtwarzaniu filmów tylko z płyt

Werdykt – czy to się opłaca?

Cute9 T265 jest sprzętem niewątpliwe dziwnym jak na rok 2019 i byłby absolutnym hitem dekadę czy więcej temu. Jak na mój gust brakuje mu trochę, bo i lepszej matrycy, głośników, hybrydowego tunera, Blu-Ray a nie tylko DVD, rzutowaniem przez HDMI wszystkich źródeł obrazu, a przede wszystkim większej baterii, aby stał się prawdziwym hitem wśród dedykowanej grupy odbiorców i nie tylko.

Niemniej jednak jest on pionierem w swojej grupie sprzętowej ze względu na nowoczesny tuner DVB-T/T2 i wspieranie przyszłościowego kodeku HEVC H.265. Na dzień dzisiejszy jest to jeden z najbardziej zaawansowanych telewizorów przenośnych z wbudowanym odtwarzaczem DVD i tunerem, który możemy na dodatek podpiąć do stacjonarnego „pudła”.

W sumie mamy aż cztery urządzenia w jednym, a to już jest ciekawa opcja.

Jak zawsze sens kupna zależy od naszych indywidualnych potrzeb i preferencji no i zasobności portfela. Ferguson dostarczył produkt, który spełnia wszystko to co obiecuje i który przyda się nie tylko w trasie, ale i w domu.

Ferguson Cute9 T265 w oficjalnym sklepie producenta kosztuje 449 złotych.