iPhone ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Wszystko przez system, którego się kocha albo nienawidzi. Jeszcze do niedawna byłem ogromnym sceptykiem wobec oprogramowania od Apple, ale po blisko półrocznej przygodzie z iPhonem SE, już wiem że nie jest tak źle jak się mówi, mimo wielu niedoskonałości. Z każdą kolejną wersją iOS było tylko lepiej, przynajmniej z mojej perspektywy, choć zdarzały się okazjonalne, duże niedoróbki jak chociażby słynny błąd w kalkulatorze. Wydaje się, że nic gorszego nie spotka już właścicieli iPhone’ów SE, które nie otrzymają już aktualizacji do nowszych wersji systemu.

Nie od dzisiaj wiadomo, że nowe oprogramowanie to nowe możliwości, ale również nowe bugi. Według listy opublikowanej przez portal iPhoneSoft, bardzo udany i prawdziwie budżetowy model z Cupertino nie otrzyma najnowszych funkcji, które przyniesie iOS 13. Wedle przecieków, ma ich być całkiem sporo, w tym popularny ostatnio Dark Mode.

Apple iPhone SE
Apple iPhone SE / fot. Apple

Lista urządzeń, które najprawdopodobniej otrzymają nadchodzącą aktualizację do iOS 13 jest bardzo długa, ale jak można zauważyć, iPhone’a SE tam nie zobaczymy. Na aktualizację mogą liczyć takie modele jak:

iPhone 6S, iPhone 6S Plus, iPhone 7, iPhone 7 Plus, iPhone 8, iPhone 8 Plus, iPhone XR, iPhone X, iPhone XS, iPhone XS Plus, iPad Pro 9,7″, iPad Pro 10,5″, iPad Pro 11″, iPad Pro 12,9″, iPad Air 2, iPad Air 3, iPad 5, iPad 6, iPad Mini 3, iPad Mini 4

Jest tego trochę, ale największym brakiem jest wspomniany iPhone SE. Pomimo tego, że jego specyfikacja jest bliźniacza do znajdującego się na liście iPhone’a 6s, deweloperzy z Cupertino nie znaleźli dla niego uznania. Powód wydaje się bardzo prosty, szczególnie kiedy spojrzymy na cenę najnowszego iPhone’a Xr. Miał on być następcą modelu SE, jednakże cena w żadnym wypadku nie okazała się być budżetowa. W konsekwencji mało osób z grupy docelowej zdecydowało zmienić się smartfon na nowszy, skoro stary wciąż dawał powody do satysfakcji. Próba uśmiercenia go na siłę może więc się udać, szczególnie kiedy bronią ma być brak najnowszych aktualizacji.

Należy jednak pamiętać, że to wciąż nieoficjalna lista i należy podchodzić do niej z dystansem. Nie mniej jednak, uważam ją za bardzo prawdopodobną.