Pisząc ten tekst mam za oknem idealną pogodę – jakieś 21 stopni i świeże powietrze zaraz po całkiem solidnej ulewie. Patrząc na to co działo się w ostatnich dniach można stwierdzić, że na zmianę pogody w tę stronę czekaliśmy bardziej niż na premierę czegoś nowego od Xiaomi. Nie oznacza to jednak, że w najbliższych dniach znowu nie przygrzeje, bo prognozy wskazują, że będzie jeszcze gorzej. Dlatego trzeba się przygotować, przykładowo kupując biurkowy wentylator od Xiaomi.

Nie wiem jak inne osoby, które jak zwykle spóźniły się z zakupem wentylatora na lato, ale ja miałem mały dylemat – pójść do okolicznego elektromarketu i wydać trzy razy tyle niż wcześniej, bo janusze biznesu wyczuli „piniondz” przez te upały czy jednak nieco jeszcze się przemęczyć i zamówić coś z Chin. W takich skrajnych przypadkach zamawiając od „majfrendów” wentylator może przyjść nawet w połowie wakacji. Ale może też szybciej, jak ten, który widzicie na zdjęciach w tym wpisie.

Wentylator od Xiaomi / fot. Mi

Nazywa się Xiaomi VH 2 In 1 Clip-on Fan (a przynajmniej tak jest napisane w tytule) i jest wentylatorem, który można ulokować na dwa sposoby: postawić na biurku albo przymocować np. do szafki za pomocą klipsa. Można go też złapać dłonią jak ta pani wyżej, ale umówmy się, że można tak zrobić z prawie każdym wiatrakiem. Ten ma jednak tą przewagę, że ma wbudowany akumulator 2000 mAh, więc może działać bezprzewodowo. Poza tym ma trzy tryby pracy, 6-calowe śmigło, pobór prądu na poziomie 4,5 W i możliwość regulacji wentylatora o 90 stopni.

Wentylator od Xiaomi można mieć za ok. 51 złotych z szybszą wysyłką. Wystarczy wklepać kod: a416ea

Po wpisaniu kodu cena wentylatora spada do 11,99 dolarów. Napisałem wyżej, że ten wentylator można kupić za około 51 złotych z szybszą wysyłką. To prawda, bo po wybraniu opcji EU Priority Line, wentylator powinien być u nas w ciągu dwóch tygodni i biorąc pod uwagę to, że wczoraj go zamówiłem, a dzisiaj rano już go wysłali, to jestem w stanie w to uwierzyć.

Wentylator od Xiaomi / fot. Mi

Możemy go też mieć za około 47 złotych, ale z darmową, standardową wysyłką. Nie ma zatem sensu oszczędzać tych kilku złotych, bo paczka może do nas iść dwa razy dłużej.

Do wyboru mamy cztery kolory: czerwony, niebieski, fioletowy i zielony. To jak, kto już ma go w koszyku? 🙂