Na ostatniej konferencji w Cupertino, Apple zaprezentowało światu kilka systemowych nowości. Przełom wiosny i lata zawsze był dla amerykańskiej firmy bardzo produktywny, kiedy mówimy o oprogramowaniu. Nie inaczej było tym razem, kiedy za jednym razem pokazano światu MacOS Catalina, iOS 13 oraz całkowitą nowość pod nazwą iPadOS. No, może przesadziłem z tym ostatnim, bo to nic innego jak delikatnie zmodyfikowany iOS 13 przeznaczony na tablety od Apple. Na oficjalne premiery należy jeszcze trochę zaczekać, lecz niecierpliwi mogą już zacierać rączki.

Jeszcze do niedawna było tak, że wersje przedpremierowe systemów były dostępne tylko dla deweloperów aplikacji mobilnych, bądź twórców oprogramowania na system MacOS. Cwani użytkownicy znaleźli jednak sposób (ZOBACZ JAK) na to, by instalować je na swoich urządzeniach. Za drobną opłatą byli dopisywani do listy urządzeń deweloperów i otrzymywali aktualizację równo z udostępnieniem wersji deweloperskiej. Apple się w tym szybko zorientowało i postanowiło udostępniać wersje publiczne dla użytkowników, którzy są bardziej zafiksowani na punkcie technologii aniżeli przeciętny użytkownik iPhone’a czy iPada.

iPadOS

Po raz kolejny chętni użytkownicy mogą instalować na swoich urządzeniach wersje beta najnowszych systemów operacyjnych, począwszy od smartfonów, przez tablety aż po komputery i zegarki, które w sumie chyba mało kogo obchodzą.

Procedura zapisu na takie testy jest dość prosta i nie wymaga skomplikowanych czynności. Żeby dołączyć do programu testowego wystarczy zapisać się na specjalnej stronie Apple. Oprogramowanie w finalnej wersji zostanie udostępnione we wrześniu, więc jest dobra okazja, aby ten czas skrócić i już teraz potestować przygotowane przez Apple nowości.