Mówiłem już kiedyś, że lubię nietypowe smartfony? Takie, które czymś się wyróżniają i zrywają z panującą od jakiegoś czasu nudą w designie? Dlatego pewnie na co dzień używam BlackBerry KEY2 z fizyczną klawiaturą. Kiedyś też mocno wzdychałem do Passporta. Wyobrażacie sobie zatem jaką miałem minę, gdy zobaczyłem Unihertz Titan?

Okazuje się, że firma taka jak Unihertz też ma pomysł na ciekawy smartfon z klawiaturą QWERTY, nawet jeżeli inspiracje czerpali garściami od BlackBerry. Firmę możecie już kojarzyć z takich modeli jak Jelly Pro albo Atom – dwóch równie ciekawych, bo miniaturowych smartfonów, wcale nieustępujących pod względem specyfikacji tym normalnym. Teraz do tej dwójki dołącza trzeci, ale już zupełnie inny. Raz, że większy, dwa, że z QWERTY i trzy… jest tego trochę.

Unihertz Titan
Unihertz Titan / fot. Unihertz

Nie dość, że Unihertz Titan to smartfon bliźniaczo podobny do wspomnianego Passporta od BlackBerry to jeszcze ma sporo wspólnego z określeniem „rugged”. Jego obudowa jest wzmocniona, co mogą sugerować grafiki w tym tekście, ale też odporna na wodę, zachlapania, zakurzenie czy upadki – ogólnie rzecz ujmując, trudniejsze warunki pracy.

Unihertz Titan
Unihertz Titan / fot. Unihertz

W Titanie znajdziemy 4,5-calowy wyświetlacz o kwadratowych proporcjach, co może sugerować też nietypowa rozdzielczość 1440 x 1440 pikseli. Ciężko cokolwiek aktualnie znaleźć o specyfikacji, ale wiadomo jeszcze, że ma czytnik biometryczny (zapewne umieszczony w prostokątnym przycisku pod ekranem), wbudowane NFC, możliwość odblokowania telefonu twarzą czy bezprzewodowe ładowanie. Gdzieś tam przewinęła mi się też informacja o akumulatorze 6000 mAh.

Unihertz Titan
Unihertz Titan / fot. Unihertz

Ogólnie wszystko to wygląda bardzo pozytywnie, ale myślę, że (niestety) wszystko też zweryfikuje cena. Producent życzy sobie za ten sprzęt tylko 199 dolarów, co może sugerować to, czemu nic nie napisali o zastosowanych podzespołach typu procesor, RAM czy sensor aparatu. Może być różnie.