Po chwili namysłu muszę stwierdzić, że z routerem w domu zawsze miałem pod górkę. Miałem problem z tym, by jednym sprzętem i zadowalającym zasięgiem pokryć około 60-metrowe mieszkanie. Zawsze gdzieś brakowało, zawsze coś się wolnej ładowało, przerywało. Zawsze coś. Pamiętam nawet taka sytuację, że kombinowałem z jednym routerem bite 3 dni, gdzie w końcu okazało się, że według neostrady nie ma żadnej różnicy między dużą literą „Z”, a cyfrą „2”. Jakiś czas temu mogłem zmienić dotychczasowego Linksysa, na coś co między innymi wygląda bardziej ” drapieżnie” i nazywa się Tenda AC18. Czy taka zamianka pomogła i wpłynęła na jakość internetu?

Od razu napiszę, że to mój pierwszy kontakt z marką Tenda, a AC18 to ich pierwszy sprzęt, który trafił na moje testowe biurko. Jednocześnie jest też (jeszcze) najnowszym i najbardziej zaawansowanym routerem tej firmy i można stwierdzić, że następcą takiego modelu jak AC10. Według informacji, powinien mieć wszystko co nowoczesny router mieć powinien, ale równocześnie nie powinien zrujnować domowego budżetu.

Tenda AC18
Tenda AC18

Można zauważyć, że na przestrzenie kilku ostatnich lat routery bardzo się zmieniły. Stały się większe, mniej nudne i trochę „krzaczaste” patrząc na ilość montowanych anten. Tenda AC18 to projekt inspirowany bombowcem B2 Stealth, a że ja z lotnictwem mam tyle wspólnego co z zawodami w lepieniu pierogów na czas, musiałem sobie wyguglować jak ów bombowiec wygląda. A skoro router stał tuż obok monitora to od razu mogłem sobie porównać. Coś w tym rzeczywiście jest, ale nie do końca. Urządzenie jest czarne, wykonane z tworzywa sztucznego, wygląda bardzo zadziornie i na pewno będzie zwracać uwagę stojąc na biurku.

To trochę tak, że jak ktoś popatrzy na ten router, a nie do końca się zna, od razu pomyśli, że mamy w domu Szybki internet.

Problem tylko w tym, że gdyby wspomniany bombowiec był podobnie wykonany co ten router, to za daleko by nie poleciał, a po pierwszym locie trzeba byłoby go od razu malować. Chodzi o to, że AC18 jest spasowany dobrze i wygląda na solidny sprzęt, ale w mojej ocenie zabrakło dopieszczenia detali. Zauważyłem to przede wszystkim na dolnej części anten, które wyglądają trochę tak jakby komuś nie chciało się ich dopieścić, bo stwierdził, że i tak nikt w to miejsce nie patrzy. Owszem, może i nie patrzy, ale ja nie lubię takich niedoróbek. Druga sprawa to powierzchnia obudowy, która jest dosyć specyficzna. Z jednej strony jest matowa i ma lekkie, jakby brokatowe wykończenie, co akurat jest fajne, ale z drugiej, bardzo szybko się rysuje, więc trzeba uważać przy instalacji.

Zaskoczyło mnie to, że na górze obudowy jest naklejka z pre-definiowanymi danymi dostępowymi do Wi-Fi. Fakt, są domyślne i od razu można (a raczej trzeba!) je zmienić, ale w mojej ocenie takie informacje powinny być umieszczone na spodzie routera.

Tenda AC18
Tenda AC18

Jak widać, Tenda AC18 ma trzy spore anteny, których niestety nie da się wykręcić. Router wyciągamy z pudełka od razu z przymocowanymi „czułkami”, stawiamy, podłączamy i ma działać. Jedyne co możemy skorygować to kierunek anten, co akurat jest standardem. Router możemy postawić albo gdzieś przywiesić. W przypadku tej drugiej opcji nie można bagatelizować wagi urządzenia, która wynosi około 640 gramów.

Router podczas pracy osiąga temperaturę na poziomie 33-44 stopni, w zależności od miejsca wykonania pomiaru na obudowie.

Z przodu widać łącznie 8 diod sygnalizujących, które świecą na niebiesko. Jeżeli komuś to przeszkadza w każdej chwili może je wyłączyć w opcjach. Spoglądając od tyłu, trochę się tam dzieje, ale nie aż tak, by mówić, że mamy coś ponad standard. Znajdziemy tam jedno złącze WAN (to niebieskie), cztery gigabitowe złącza LAN, a po lewej stronie (patrząc na router tak jak na zdjęciu) gniazdo z przyciskiem zasilania, dwa malutkie przyciski od włączania/wyłączania sieci Wi-Fi i WPS oraz otwór z przyciskiem do resetu urządzenia. Być może niektórzy zwrócą uwagę na to, że wtyczki RJ-45 wchodzą w gniazda blokadą do góry – ja w swoim Linksysie miałem odwrotnie.

Gdzie podziało się USB 3.0? Jest z przodu, pod zaślepką, co według mnie jest podwójnie nietrafionym pomysłem. Złącze jest tam przede wszystkim po to, by podłączyć drukarkę czy jakąś pamięć zewnętrzną (np. pendrive, dysk) i udostępniać pliki po sieci lokalnej. I to jest fajne. Problem jest jednak w tym, że to jedyne złącze z przodu i jak już podłączymy coś na dłużej to jest to mało estetyczne i praktyczne. Znacznie lepiej byłoby gdyby USB znalazło się z tyłu, tym bardziej, że ewidentnie jest tam miejsce. Łatwiej byłoby też poukładać kable, schować podłączony dysk i ogólnie zrobić tak, by wszystko w obrębie routera wyglądało schludnie.

Dopełniając jeszcze kwestie wyglądowo-techniczne, Tenda AC18 ma procesor Dual Broadcom ARM Cortex-A9 i 256 MB pamięci RAM (DDR3).

Tenda AC18 - USB 3.0
Tenda AC18 – USB 3.0

Oprogramowanie na piątkę!

Konfiguracja routera jest bardzo prosta i w zasadzie ktoś z podstawową wiedzą będzie w stanie ustawić wszystko poprawnie kilkoma kliknięciami. Po wstępnej konfiguracji do zaplecza routera możemy dostać się na dwa sposoby – przez typowy adres stosowany przez producentów sprzętu sieciowego, czyli 192.168.1.1 lub przez dedykowaną stronę tendawifi.com. Można też stworzyć konto na serwerach Tendy, by mieć dostęp z każdego zakątka świata, jeżeli mamy choć trochę internetu, ale ja takich rozwiązań nie preferuję. Jest też aplikacja Tenda WiFi, o której napiszę nieco niżej.

Tenda AC18 - strona główna
Tenda AC18 – strona główna

To co widzicie powyżej to strona główna, która pojawia się po zalogowaniu do routera. Jest czytelna, przejrzysta i w miarę poukładana, choć niektórzy pewnie napiszą, że jest zbyt prosta. Mnie się podoba, bo jest to co potrzebujemy, bez zbędnych grafik, animacji i „wodotrysków”. Działa bardzo sprawnie i raczej nie powinniśmy mieć problemów z odnalezieniem konkretnych opcji, nawet jeśli interfejs jest w języku angielskim. Jednak już na samym początku zauważyłem jedną rzecz, która nie daje mi spokoju. Podczas wpisywania hasła dostępu domyślnie mamy ustawioną widoczność znaków, co jest mocno kontrowersyjne. Musimy zatem pamiętać, by przed wklepaniem hasła – szczególnie, gdy będziemy to robić w towarzystwie innych osób – najpierw kliknąć na kluczyk, by ukryć wpisywane znaki.

Zatem, co możemy znaleźć w ustawieniach? Przede wszystkim podgląd podłączonych do routera urządzeń (szkoda, że aktywnych w danej chwili, a nie wszystkich, które kiedykolwiek korzystały z sieci) z podziałem na sposób połączenia czy aktualnie wykorzystywaną prędkość. Możemy też ustawić sieć Wi-Fi dla gości z kilkoma regułami, ograniczyć szybkość internetu konkretnym urządzeniom i włączyć kontrolę rodzicielską, ustawić VPN, strumieniowe przesyłanie multimediów, a także IPTV (jest dedykowany do tego jeden port LAN). Podoba mi się też, że możemy określić harmonogram pracy sieci i np. wyłączyć ją w godzinach nocnych, skoro i tak nie jest używana.

Tenda AC18 - menedżer urządzeń
Tenda AC18 – menedżer urządzeń

Router możemy też kontrolować z poziomu aplikacji mobilnej, którą pobierzemy z Google Play, ale wcześniej musimy pamiętać o jeden istotnej rzeczy – musimy włączyć taką możliwość w ustawieniach routera. W Tenda WiFi mamy dostęp do większości przydatnych opcji, z których możemy korzystać na smartfonie jak chociażby podgląd urządzeń, status sieci, harmonogram pracy czy wspomniany wyżej „przyspieszacz”. W przeciwieństwie do wersji webowej, aplikacja jest w języku polskim.

Dla mnie jednak kluczowe było to, by zwiększyć zasięg internetu i sprawdzić czy jednym routerem jestem w stanie ogarnąć całe mieszkanie. Tutaj z kolei przydatne był trzy funkcje: Beamforming+,  który skupia sygnał w jednym kierunku (do danego urządzenia), możliwość zwiększenia siły sygnału dla sieci 2,4 GHz i 5 GHz (Transmit Power) i tak zwany przyspieszać Wi-Fi, który analizuje sieci bezprzewodowe w okolicy i tak dobiera kanał, by zakłócenia były jak najmniejsze, a prędkość internetu jak najwyższa. Co z tego wyszło?

Tenda AC18 - pudełko
Tenda AC18 – pudełko

Zanim przejdę do testów, to jeszcze kilka słów wprowadzenia do tej części. Testowałem na tym co miałem akurat w domu. Nie przygotowałem specjalnie całej infrastruktury, by uzyskać jak najlepsze wyniki, zbliżone choćby do tak zwanych laboratoryjnych. Nikt raczej tak nie robi – wygląda to tak, że kupuje się nowy router, by zastąpić swój obecny, który „nie domaga”. U mnie testy były przeprowadzone na poniższych sprzętach:

Komputer stacjonarny z płytą Asus B150 Pro Gaming i kontrolerem Intel Gigabit Ethernet i219V
Microsoft Surface Pro 4 (Wi-Fi 2,4 i 5 GHz)
Laptop Toshiba U840T-100 z kartą LAN 10/100

Dostawcą internetu u mnie jest Vectra i umownie jest to łącze 100/10 Mb/s.

Procedura testowa miała na celu sprawdzenie zasięgu i prędkości sieci w mieszkaniu, w miejscach gdzie do tej pory był problem, by uzyskać zadowalające wyniki. Wyznaczyłem zatem 6 miejsc, gdzie mierzyłem zasięg sieci oraz prędkość pobierania i wysłania danych, wykorzystując do tego smartfon BlackBerry KEY2 z zainstalowanymi programami NetSpot i Speedtest. W przypadku sprawdzania prędkości przesyłu danych, zawsze robiłem po trzy testy i wybierałem średnią wartość. Odległość w metrach jest orientacyjna, w linii prostej od routera. Wszystko umieściłem w tabeli poniżej, zestawiając to jeszcze z wynikami uzyskanymi na poprzednim routerze Linksys EA4500.

 Tenda AC18Linksys EA4500
2,4 GHz5 GHz2,4 GHz5 GHz
Na biurku
ok. 0,5 m od routera
-22 dBm
55,8 / 11,23 Mb/s
-11 dBm
96,29 / 10,46 Mb/s
-45 dBm
41,8 / 11,15 Mb/s
-26 dBm
101 / 11,2 Mb/s
W tym samym pokoju
ok. 2 m od routera
-33 dBm
52,43 / 10,57 Mb/s
-41 dBm
88,9 / 10,57 Mb/s
-50 dBm
43,55 / 9,66 Mb/s
-41 dBm
91,39 / 10,85 Mb/s
W przedpokoju
ok. 5 m od routera
1 ściana
-50 dBm
37,60 / 9,82 Mb/s
-52 dBm
62,4 / 10,52 Mb/s
-68 dBm
36,1 / 11,05 Mb/s
-65 dBm
87,45 / 10,95 Mb/s
W kuchni
ok. 5 m od routera
1 ściana
-47 dBm
49,47 / 10,5 Mb/s
-59 dBm
71,96 / 11,07 Mb/s
-62 dBm
43,4 / 9,65 Mb/s
-60 dBm
54,6 / 11,25 Mb/s
W salonie
ok. 10 m od routera
2 ściany
-71 dBm
29,86 / 10,51 Mb/s
-79 dBm
50,18 / 11,01 Mb/s
brak
3,73 / 9,69 Mb/s
-88 dBm
8,61 / 3,46 Mb/s
W sypialni
ok. 10 m od routera
3 ściany
-61 dBm
25,86 / 10,1 Mb/s
-68 dBm
84,31 / 10,65 Mb/s
-79 dBm
11,6 / 6,34 Mb/s
-73 dBm
42,1 / 11,5 Mb/s

W przypadku połączenia „po kablu” z routerem Tenda AC18 było to 92,92 Mb/s przy pobieraniu i 9,66 Mb/s przy wysyłaniu danych. Z Linksysem EA4500 udało się uzyskać odpowiednio: 104,03 Mb/s i 10,13 Mb/s.

Już po wynikach w samej tabeli można zauważyć, że po zmianie routera na AC18 zasięg sieci bezprzewodowej znacznie się poprawił. Jednak trzy anteny zewnętrzne i opcje w oprogramowaniu zrobiły swoje (EA4500 ma antenę wbudowaną). Sam to odczułem korzystając ze Switcha i Mi Boxa w sypialni. Do tej pory często zdarzały się problemy rozłączaniem, błędami czy długim pobieraniem gier/aktualizacji. Często na Netflixie nie wczytywały się miniatury filmów, był problem z odtwarzaniem trailerów czy długim buforowaniem, przerywaniem i spadkami jakości. Po przerzuceniu się na Tendę, jak ręką odjął i przez prawie 3 tygodnie ani razu nie pojawił się żaden z wymienionych przed chwilą problemów.

Linksys EA4500 (po lewej) i Tenda AC18 (po prawej)
Linksys EA4500 (po lewej) i Tenda AC18 (po prawej)

Jedyne co mnie zastanawia to niższa prędkość przy połączeniu kablowym. Linksys górą, choć z drugiej strony różnica na takim pułapie prędkości nie ma większego znaczenia.

Jeśli chodzi o prędkości przesyłania plików po sieci, to w przypadku pliku o wielkości ok. 2,55 GB było to odpowiednio: 11,1 MB/s (LAN, ograniczenie ze względu na kartę 10/100), 6,88 MB/s (2,4 GHz) i 32,7 MB/s (5 GHz).

Zauważyłem też, że po podłączeniu do USB 3.0 jakiegoś nośnika z danymi i włączonej opcji udostępniania jego zawartości po sieci, dało się odczuć lekki spadek prędkości. Niektóre strony wolniej doczytywały swoją zawartość. Nie wiem czym to było spowodowane i czy dotyczyło to tylko mojego egzemplarza, ale stwierdziłem, że warto jest to odnotować.

Podsumowując, czy warto kupić Tenda AC18?

Pierwszy kontakt z firmą Tenda mogę zaliczyć do udanych, bo osiągnąłem to co chciałem – ogólnie rzecz ujmując, zwiększyłem jakość internetu w mieszkaniu. Zasięg i stabilność sieci się poprawiła. Nie tylko patrząc na cyferki, ale także obserwując to, jak działają urządzenia w domu. Najważniejsze jest to, że działają zauważalnie lepiej. W oprogramowaniu jest masa funkcji, z których na pewno skorzystają bardziej zaawansowani użytkownicy ode mnie.

Owszem, router mógłby być trochę lepiej dopieszczony pod względem wykonania i fajnie by było, jakby miał USB z tyłu. Jest też kilka irytujących rzeczy w oprogramowaniu, ale to akurat można zniwelować (mam nadzieję) przy okazji przyszłej aktualizacji. Mimo wszystko, w mojej ocenie, wydając na ten router około 350-400 złotych zrobimy dobrą inwestycję.

thumbs-up-icon

Plusy
  • Ciekawy wygląd, dobre wykonanie
  • Trzy mocne anteny kierunkowe
  • Gigabitowe złącze WAN i LAN
  • Rozbudowane oprogramowanie
  • Świetna aplikacja mobilna w języku polskim
  • Beamforming+, Przyspieszacz Wi-Fi i inne przydatne funkcje
  • Niewygórowana cena

thumbs-down-icon

Minusy
  • Brak możliwości odłączenia anten
  • Małe niedociągnięcia w wykonaniu
  • Większe wymiary niż ma przeciętny router
  • USB 3.0 z przodu obudowy
  • Konieczne poprawki w oprogramowaniu
  • Tylko jeden (krótki) przewód LAN w zestawie