Zbliża się jesień, a to dość intensywny czas dla fanów marki z Cupertino. Właśnie w miesiącach jednoznacznie kojarzących się z zółto-pomarańczowymi liśćmi, Apple prezentuje to, co tygryski lubią najbardziej – nowe iPhony. Często bywa jednak tak, że to nie jedyna rzecz, jaka pojawia się w ofercie firmy z nadgryzionym jabłkiem. Bywało już tak, że jesienią do oferty dołączały nowe, ulepszone MacBooki. Często zmieniał się tylko procesor, od czasu do czasu zmieniano coś więcej. Tym razem być może pojawi się nowy 16-calowy egzemplarz, który będzie przystawką względem tego, co czeka nas za rok.

Mowa o modemie 5G, który być może zawita na pokład najnowszych MacBooków w 2020 roku, a przynajmniej tak mówią plotki, które od pewnego czasu pojawiają się w sieci. Będzie to z pewnością interesujący ruch, jeżeli Apple urzeczywistni swoje plany. Jak do tej pory, na rynku nie było jeszcze MacBooka z wbudowanym modemem 3G/LTE, ale wszystko wskazuje na to, że zamówienie takiego laptopa w przyszłości może być możliwe.

Air z modemem 5G może być konkurencją dla … iPada.

Czy ma to sens? Wydaje mi się, że tak, szczególnie w kontekście lekkich i zgrabnych modeli z linii Air. Wszystko zależy jednak od tego, jakie będzie podejście amerykańskiego producenta. Wiemy, jak sytuacja wygląda w przypadku iPadów, które wyposażone w slot na kartę SIM potrafią być znacząco droższe od podstawowego wariantu w tej samej wersji pamięciowej. Polityka Apple jest jednak prosta – niezależnie od ceny ktoś wyda na to pieniądze, więc lepiej mieć więcej niż mniej.

Wydaje mi się jednak, że znajdzie się wiele osób, które poświęcą estetykę na rzecz znaczących oszczędności i dokupią one zwykłego dongla podłączanego pod USB. Co prawda na razie nie ma na rynku takich rozwiązań wspierających 5G, ale LTE zadowoli znaczną część spośród zainteresowanych. Tym bardziej, że technologia 5G dopiero jest wdrażana, rodząc przy tym nie mało kontrowersji, także w Polsce.

Zdjęcie główne: Pixabay