Apple można zarzucić wiele, choć często nie jesteśmy świadomi tego, jak wiele zawdzięczamy tej firmie. To ona zapoczątkowała smartfonowy trend za pomocą iPhone’a, podobnie było z tabletami za sprawą iPada. Apple jest inicjatorem wielu cyfrowych rewolucji. Ostatnimi czasy jest ich znacznie mniej, ale wciąż takowe się zdarzają, także pod kątem softwarowym. Jedną z nich kilka lat temu był AirDrop, który doskonale unifikował MacOS oraz iOS, udostępniając bardzo intuicyjny i sprawnie działający system przesyłania plików, którego brakuje mi najbardziej po przejściu z iPhone’a SE na Galaxy Note 8.

Nie wdając się w technikalia, system ten pozwala na przesyłanie plików w sposób podobny do DLNA. Z tym, że tak jak to bywa u Apple, sam sposób przesyłu jest bardzo uproszczony dla użytkownika. Komputer automatycznie wyszukuje urządzenia w pobliżu i za pomocą jednego kliknięcia plik może znaleźć się na drugim urządzeniu. Wydaje się to nie być niczym szczególnym, ale prostota tego rozwiązania jest fantastyczna. Pokochałem to rozwiązanie i obecnie bardzo mi go brakuje, szczególnie przy użytkowaniu Androida wraz z MacOS, które nie cechują się taką symbiozą jak oprogramowanie stworzone przez Apple.

Być może coś podobnego do AirDrop zostanie wdrożone przez Xiaomi, Oppo oraz Vivo.

Inicjatywa zapoczątkowana została przez Xiaomi, ale dołączyli się do niej także inni producenci, co wyjdzie z korzyścią dla użytkowników. Pracują oni wspólnymi siłami nad podobnym rozwiązaniem, które jednak już w samych założeniach będzie bardziej otwarte i nie będzie zamykać się na określone formaty plików, a przynajmniej na to wskazują pierwsze plotki. Nie wiadomo jaką finalną nazwę przyjmie nowa opcja przesyłu plików, wiadomo jednak że wciąż szukani są kolejni sprzymierzeńcy, którzy w każdej chwili mogą dołączyć do projektu.

Na ten moment pochwalono się, że transfer plików będzie opierać się na technologii bluetooth. Nie znamy daty wprowadzenia w systemy mobilne, jednakże sam obstawiałbym MIUI 12, które nadejdzie pod koniec następnego roku.