Smartwatche są traktowane jako zbędny dodatek niż urządzenie, które w jakikolwiek sposób może się przydać. Osobiście nie podzielam tej opinii, bo sam miałem już na swoim nadgarstku kilka modeli, a obecnie używam Huawei Watch 2 Classic, który raczej ma wszystko, co smartwatch teraz mieć powinien. Nadal jednak muszę pamiętać, by ładować go co 4-5 dni. Zupełnie inaczej byłoby z takim Kospet Prime, który ma mieć baterię ponad trzy razy pojemniejszą.

Przyznam, że nigdy o firmie Kospet nie słyszałem i gdybym zobaczył gdzieś ich logo to pewnie pomyślałbym, że robią karmę dla ptaków. Ale już szanuję ich za to, jaki smartwatch chcą pokazać w najbliższej przyszłości. Bo Kospet Prime to nie tylko bateria o pojemności 1260 mAh, to też przynajmniej dwie przydatne funkcje, z których chcą korzystać użytkownicy takich gadżetów.

Po pierwsze – NFC. Płacimy zbliżeniowo coraz częściej i widzę to przede wszystkim po sobie… szczególnie wtedy, gdy zapomnę ze sobą zabrać portfela. Smartwatch będzie miał NFC, a sądząc po screenach, prawdopodobnie będzie też miał system Wear OS, co jednoznacznie świadczy też o obecności Google Pay.

Smartwatch Kospet Prime
Smartwatch Kospet Prime / fot. Gizmochina

Po drugie – bezprzewodowe ładowanie. Tutaj przede wszystkim chodzi o wygodę, bo doczepiane magnetycznie ładowarki czasami mogą irytować. A z bezprzewodowym ładowaniem wystarczy odłożyć smartwatcha w odpowiednie miejsce, tak jakbyśmy to robili ze zwykłym zegarkiem.

Kospet Prime ma mieć dwa… aparaty. Tak, dobrze przeczytaliście.

Dwa aparaty w smartwatchu? To pewnie stąd taki spory akumulator. Na pierwszą myśl jest to pomysł absurdalny, ale później jesteśmy w stanie znaleźć kilka praktycznych rozwiązań. Kamera po prawej stronie tarczy może służyć do połączeń wideo bez wyciągania telefonu z kieszeni i szybkiego odblokowania zegarka przez Face Unlock podczas płatności zbliżeniowych. Druga kamera na boku, określana też jako „szpiegowska” może przydać się w sytuacjach, gdzie „lepsze jakieś zdjęcie niż żadne”.

Pozostała specyfikacja zawiera okrągły wyświetlacz Super AMOLED, 3 GB RAM i aż 32 GB pamięci wewnętrznej. Takie parametry wyglądają jakby były wyciągnięte z budżetowców od Samsunga.

Może to być jeden z ciekawszych smartwatchy, choć też wiele zależy od ceny. Jak dowalą w przeliczeniu dwa tysie to serdecznie życzę powodzenia, ale jeśli będą to okolice np. TicWatch Pro to jest szansa na większe zainteresowanie.