Zbliżają się premiery dwóch niezwykle ciekawych i jeszcze mocniej wyczekiwanych smartfonów – Huawei Mate 30 Pro i OnePlus 7T. Ten pierwszy ma zadebiutować już jutro, czyli 19 września, a drugi kilka dni później, bo 26 września (choć mówi się też o 10 października). Niezależenie od tego, im bliżej tego wydarzenia tym więcej pojawia się rzeczy, które powinniśmy poznać dopiero w trakcie konferencji. Tak jak grafiki przedstawiające wspomniane flagowce.

Zazwyczaj newsy o nowych kolorach czy przecieki ze zdjęciami staram się omijać, ale tym razem nie mogę tego zrobić. Musiałbym chyba zamknąć się w piwnicy na przynajmniej dwa tygodnie, obowiązkowo bez dostępu do internetu. Ale tak nieco bardziej na serio, zastanawia mnie fakt, dlatego teoretycznie tak dwa odległe smartfony, mają tak bardzo zbliżony do siebie wygląd? Przynajmniej jeżeli weźmiemy pod uwagę obudowę z tyłu.

Tak wygląda OnePlus 7T:

OnePlus 7T
OnePlus 7T / fot. @PeteLau

A tak Huawei Mate 30 Pro:

Huawei Mate 30 Pro
Huawei Mate 30 Pro / fot. @evleaks

Czyżby jakaś nowa moda na okrągłe moduły aparatów? Jak widać, w obydwu smartfonach tak jest z tą różnicą, że w OnePlusie 7T mamy trzy aparaty, a Huawei poszedł o „krok dalej” i wsadził do Mate’a cztery. Czy tak zwana gradientowe kolory weszły na dobre do flagowców i teraz każdy kolejny będzie tak wyglądał? Jedno jest pewne – Motorola musi być dumna, że ktoś „ściągnął” od niej design z aparatami, bo przecież taka okrągła wysepka była już w czasach Moto Z.

Najzabawniejsze jest to, że obydwa smartfony, przynajmniej na grafikach, zapowiadają się… ładnie.

Gdybym miał wybrać, tylko na podstawie powyższych grafik, który smartfon bardziej mi się podoba, miałbym spory dylemat. OnePlus 7T wygląda dobrze i pasuje mi w nim zarówno kolor jak i forma gradientu (a jak jeszcze będzie matowy tył to już w ogóle prima sort!). Mate 30 Pro z kolei rzucił mi się w oczy szczególnie w fioletowym kolorze. Zatem – który ładniejszy?

Wszystko wyjdzie „w praniu”, gdy testowe sztuki zawitają do pierwszych recenzentów.