Jakiś miesiąc temu pisałem o przedziwnym, ale jednocześnie bardzo zagadkowym smartwatchu. Chodzi tutaj o Kospet Prime, czyli zegarku, który ma specyfikację rodem z dobrego budżetowego smartfonu, a do tego dwa aparaty czy możliwość wsadzenia karty SIM. A to raptem kilka rzeczy z tych, które go w jakimś stopniu wyróżniają. Smartwatch właśnie ma swoją premierę i dowiedzieliśmy się ile trzeba będzie za niego zapłacić.

W chwili, gdy pojawiły się pierwsze informacje o tym zegarku, pojawiły się też spekulacje dotyczące ceny. Fakt, patrząc na to co wsadzili do Prime’a, raczej nikt nie spodziewałem trzycyfrowej kwoty. Pojawiały się komentarze o kwocie na poziomie 1500 złotych, a ja sam nawet obstawiałem minimum 1300 złotych. Okazuje się, że jest znacznie mniej, nawet jeśli weźmiemy regularną cenę, bez żadnej promocji.

Kospet Prime
Kospet Prime

W chwili pisania tego tekstu, Kospet Prime wyceniono na 149,99 dolarów, co po szybkim przeliczeniu wynosi około 585 złotych. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że jest to cena promocyjna i dotyczy tylko 500 sztuk. Sprzedaż ma trwać od 9 października do 4 listopada albo pewnie do wyczerpania wspomnianego limitu. Można też spróbować zgarnąć ten smartwatch za 99 dolców, ale raczej bym się na to nie napalał, bo dotyczy to tylko 3 sztuk na dzień

KOSPET PRIME MOŻNA KUPIĆ TUTAJ.

Regularna cena to 229 dolarów, co daje niecałe 900 złotych. Opierając się tylko na danych technicznych czy ogólnych możliwościach, zdaje się, że jest to cena odpowiednia.

Kospet Prime
Kospet Prime

Co Kospet Prime ma jeszcze oprócz wbudowanego 4G czy dwóch aparatów (jeden 2 MP z przodu i 8 MP z boku)? Smartwatch ma wyświetlacz 1,6 cala o rozdzielczości 400 x 400 pikseli. Ma być bardzo szczegółowy, choć osobiście widziałbym tutaj jakiegoś AMOLED’a, który byłby znacznie lepiej czytelny w słoneczny dzień. Jest też procesor MediaTek MTK6739, 3 GB RAM i 32 GB pamięci wbudowanej. Do tego dwuzakresowe Wi-Fi, GPS, certyfikat IP67 i odblokowywanie za pomocą twarzy. Jest też Android 7.1.1 ze wsparciem dla aplikacji Google, co może oznaczać, że będzie też wsparcie dla płatności zbliżeniowych.

Zagadką jest jeszcze NFC. W informacjach jeszcze z połowy września było NFC i była nawet grafika z funkcją płacenia zbliżeniowego zegarkiem. Ale żeby nie mieszać, na razie trzymamy się tego, że zegarek nie ma NFC i trzeba to potwierdzić czy rzeczywiście tak jest.

Ja już „na starcie” najbardziej obawiam się dwóch rzeczy.

Po tym co widziałem już w sieci, Prime może okazać się sporą busolą na co wpływ ma przede wszystkim bateria 1260 mAh (tak, wcale się nie pomyliłem) i cała reszta elektroniki ze slotem na SIM na czele. Ponadto, waży prawie dwa razy więcej niż mój obecny Huawei Watch 2 Classic – 83 gramy. Chciałbym go też złapać w swoje ręce, by ocenić ogólną jakość i działanie, żeby nie okazało się, że ten cały Kospet Prime to straszny kombinator i przerost formy nad treścią.

Ja mówię – „obowiązkowo do sprawdzenia”.