Super Charge, Fast Charge, Adaptive Fast Charging, Warp Charge, Turbo Charge i można byłoby tak jeszcze kilka razy. Trochę tych technik szybkiego ładowania już mamy i z roku na rok producenci rywalizują między sobą w zawodach o nazwie „Kto naładuje szybciej?”. Jeżeli nikt nie wymyśli czegoś lepszego, to w przyszłym roku taką konkurencję może wygrać ekstremalnie szybkie ładowanie Xiaomi ze swoim 100-watowym Super Charge Turbo.

O ile mnie pamięć nie myli to aktualnie najszybciej naładujemy smartfon Oppo Reno Ace, który ma Super VOOC 2.0 i baterię o pojemności 4000 mAh. Według testów laboratoryjnych 100% na ekranie powinniśmy zobaczyć po około 25 minutach. W porównaniu do tego, że przeważnie potrzebujemy na to ponad godzinę, to taki wynik robi wrażenie. Ale jeszcze większe wrażenie robi to, co chce wprowadzić Xiaomi – bateria ma być pełna po 17 minutach.

Technologia wcale nie jest super nowa, bo wiedzieliśmy o tym już na początku roku, ale w końcu pojawiły się informacje, że Super Charge Turbo ma zagościć do smartfonów Xiaomi w 2020 roku. To przynajmniej potwierdziło się niedawno na Xiaomi Developer Conference. Pewnie będzie to dotyczyło flagowców z serii Mi albo topowych modeli z marki Redmi.

Xiaomi 100 Super Charge Turbo
Xiaomi 100 Super Charge Turbo / fot. Weibo

Pomijam już fakt tego, że tak „pompowana” bateria pewnie długo nie wytrzyma, ale jestem raczej po tej stronie, gdzie bardziej liczy się szybkość ładowania aniżeli żywotność akumulatora. Wolę w kilkanaście minut podładować się do pełna czy prawie pełna, bo po prostu zbyt często zmieniam telefon, by przejmować się tym, jak za dwa lata będzie trzymać mi w nim bateria.

Wracając jeszcze do 100 W od Xiaomi. Coś czuję, że to jednak Oppo będzie tą firmą, która pokaże coś podobnego albo i nawet lepszego. Przecież to oni teraz „rządzą” jeśli chodzi o szybkie ładowanie i raczej nie będą chcieli tego zaprzepaścić.

To jak, dla was ważniejsze jest jak najszybsze ładowanie czy żywotność baterii?

Zdjęcie główne pochodzi z Pixabay