Amazon Echo Show, Google Home Hub czy Lenovo Smart Display. To tylko kilka przykładów rozbudowanych głośników z duży „tabletowym” wyświetlaczem i wbudowanym asystentem głosowym. Pewnie znalazłoby się jeszcze kilka, ale z pewnością te wymienione (a na pewno dwa pierwsze) należą do tych najpopularniejszych. Xiaomi też o tym wie, bo postanowiło jeden z nich bezczelnie skopiować, a do tego dziwacznie nazwać. Oto Google Hom… znaczy się głośnik Xiaomi Smart Display Speaker Pro 8.

Do Xiaomi mam stosunek raczej ambiwalentny, bo z jednej strony lubię to co pokazują i sam używam kilku ich urządzeń, ale z drugiej okrutnie drażni mnie to, że mają w tyłku to, co inni już wymyślili. Xiaomi mocno nagina barierę kopiowania urządzeń innych producentów o czym można było się przekonać patrząc przykładowo na Xiaomi Mi Watch. Często jest tak, że zrobią to lepiej i przede wszystkim taniej, ale nie zmienia to faktu, że od razu wiadomo na czym albo kim się wzorują.

Tak jak to ma miejsce teraz. Smart Display Speaker Pro 8? Pomijam już fakt beznadziejnej nazwy, ale tutaj istotniejsze jest co innego. Patrząc na ten smart-głośnik od razu widzimy jedno – Home Hub od Google.

Patrząc na to urządzenie nie myślimy wcale o Xiaomi, a właśnie o Google. I nigdy się to nie zmieni.

Trochę słabo, bo niezależenie od tego jaki by ten głośnik od Xiaomi był, to nigdy nie pozbędzie się tej googlowej łatki i zawsze będzie porównywany do Home Huba. Widać to na pierwszy rzut oka i tak zostanie.

O głośniku od Xiaomi niewiele wiadomo, bo jego premiera dopiero przed nami. Znaczy się, wiadomo tylko to co jest oczywiste – będzie wyglądał jak Home Hub (sorry, musiałem kolejny raz), będzie miał ekran (zapewne 8 cali), jakiś super-świetny chip Hi-Fi audio od Texas Instruments i wsparcie dla DTS sound. Ja od siebie mogę tylko dodać, że pewnie i tak dla nas taki głośnik okaże się bezużyteczny, bo zapewne będzie obsługiwał chińskiego asystenta XiaoAI.

A dla przypomnienia, tak wygląda Google Home Hub ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Google Home Hub
Google Home Hub / fot. Google