Chuwi ma komputer, który zmieści się w dłoni. Nazywa się Chuwi LarkBox

0

Jak tylko zobaczyłem miniaturowy komputer od Chuwi, to od razu pomyślałem, że to kolejny model, gdzie wsadzono Celerona N4100. I cyk, patrzę dalej, w środku jest Celeron N4100. Podobnie jak to ma miejsce w jednej z wersji Chuwi MiniBook czy wcześniejszej „komputerowej przystawce” jaką jest Chuwi Herobox. Widać, że trochę takich układów im jeszcze zostało, bo kolejny i jakże interesującym sprzętem jest tytułowy Chuwi LarkBox.

Czym jest Chuwi LarkBox?

Tak naprawdę można go nazwać na kilka sposobów. Czy jest komputerem? Tak, ale tylko wtedy, gdy określimy go dodatkowo takimi przymiotnikami jak przenośny czy miniaturowy. Czy jest tak zwaną przystawką do TV? Jak najbardziej, tyle, że – według mnie – jeszcze bardziej funkcjonalną niż choćby taki popularny Mi Box od Xiaomi.

Chuwi LarkBox to komputerek o wymiarach zbliżonych do dwóch połączonych ze sobą kostek masła. Specjalnie poszedłem z linijką do lodówki, żeby to sprawdzić, bo jakoś akurat z tym produktem od razu mi się skojarzyło. Jest naprawdę niewielki, bo dokładne wymiary to 61 x 61 x 43 mm. Waga nie została podana, ale to tylko dlatego, że jak na razie pojawiła się tylko zajawka o tym komputerze na oficjalnej stronie Chuwi, gdzie jest też prowadzony giveaway z tym komputerem.

Chuwi LarkBox
Chuwi LarkBox / fot. Chuwi

Nie ma jeszcze szczegółowej specyfikacji Chuwi LarkBox, ale o kilku istotnych rzeczach już wiemy. W środku będzie Celeron N4100 (też zauważyliście śmieszną literówkę na powyższej grafice?), a do tego 6 GB pamięci RAM DDR4. Jest też informacja o dysku o pojemności 128 GB, ale nie wiadomo czy eMMC czy jednak SSD. Pamięć można rozszerzyć za pomocą karty pamięci, ewentualnie dopiąć jakiś nośnik,bo są dwa USB-A.

Jeśli chodzi o porty, to obok dwóch standardowych USB jest jeszcze po jednym HDMI i USB-C. Nie zabrakło też miejsca dla mini jacka 3,5 mm. Jest też Wi-Fi i Bluetooth 5.0.

Nie jest to może „bestia”, na której odpalimy Wiedźmina, ale w takiego starszego Dooma pewnie pogramy. Nie, nie tego, jeszcze starszego jak np. Doom 3. Komputer powinien poradzić sobie z filmami w rozdzielczości wyższej niż Full HD i myślę, że spokojnie powinien się sprawdzić w formie właśnie multimedialnej przystawki do telewizora.

Pytanie tylko, ile to malutkie ustrojstwo będzie kosztować?

Wpis powstał we współpracy z Chuwi