Przeglądając chińskie sklepy z elektroniką można od czasu do czasu trafić na ciekawe produkty. Pisałem już o tym w kilku cyklach o nietypowych i czasami przydatnych produktach z Chin. Tym razem jest to laptop KUU K2. To nic, jeżeli pierwszy raz widzicie tą nazwę. Z Chuwi też kiedyś tak było. Ważne jest to, że laptop ma kilka ciekawych rozwiązań, o których warto napisać.

Markę KUU też widzę pierwszy raz i podejrzewam, że jest w jakimś stopniu związana z GearBestem. Mają tam oficjalny sklep i co więcej, model KUU K2 jest dostępny tylko tam. Przynajmniej w tej chwili. Możliwe, że marka funkcjonuje na podobnych zasadach jak np. Alfawise.

KUU K2
KUU K2 / fot. GearBest

KUU K2 to laptop z 14,1-calowym wyświetlaczem IPS w rozdzielczości Full HD i podzespołami, które sprawiają, że zalicza się go do kategorii budżetowców do codziennej, ale mało wymagającej pracy. Edycja dokumentów, przeglądanie sieci i podobne rzeczy. Jest cały w aluminiowo-magnezowej obudowie i co ciekawe w kolorze złotym albo wpadającym w różowe złoto (zależy, na którą grafikę się spojrzy).

KUU K2
KUU K2 / fot. GearBest

KUU K2 to budżetowy sprzęt, głównie ze względu na procesor Intel Celeron z rodziny Gemini Lake. I teraz tak, w opisie jest podany model Celeron J4115, więc albo jest to błąd i w rzeczywistości jest to Celeron J4105 albo jakaś specjalna wariacja, której nie ma na stronie Intela. Co by nie było to i tak wydajniejsza jednostka od powszechnie klepanego w takich laptopach układu Celeron N4100. Do tego jest jeszcze 8 GB RAM (DDR3) i 256 lub 512 GB dysku SSD M.2 (w zależności od wybranej wersji).

KUU K2 ma przynajmniej cztery ciekawe rozwiązania, których w podobnie wycenionych laptopach ze świecą szukać.

Ma podświetlaną klawiaturę, co w laptopie za niecałe 1300 złotych trudno znaleźć. Do tego jest napisane, że jest w pewien sposób wyjmowana (ang. detachable) do czyszczenia, cokolwiek to znaczy i jakkolwiek to działa. Patrząc jednak na klawiaturę mam pewne wątpliwości czy jest lepsza podczas pisania – od zawsze twierdziłem, że ta z tak zwanymi „wyspowymi” klawiszami jest wygodniejsza.

Jest jeszcze czytnik linii papilarnych w przycisku zasilania, co ułatwi logowanie do systemu i osłonka na kamerkę dla tych, którzy boją się, że ktoś ich podgląda. Prawdziwym „ficzerem” jest jednak płytka dotykowa pod klawiaturą, która może działać w dwóch trybach – zwykłego touchpada z gestami i klawiatury numerycznej. Wystarczy przesunąć dwoma palcami żeby się przełączyć.

KUU K2
KUU K2 / fot. GearBest

K2 ma akumulator 5000 mAh, dwuzakresową kartę sieciową Wi-Fi, po jednym USB 3.1 i USB type C, czytnik kart pamięci i mini jack.

Co ciekawe, laptopa można zamówić z europejskiego magazynu, więc powinien przyjechać w maksymalnie 5 dni. W chwili publikowania tego tekstu cena była na poziomie 319 dolarów, czyli około 1270 złotych. Do wersji z 512 GB trzeba dorzucić 20 dolarów.

LAPTOP KUU K2 MOŻNA KUPIĆ TUTAJ.