Lubię takie dni jak dzisiaj. Wstajesz, dzwoni kurier, że ma paczkę. To dosyć normalne, bo tych paczek przychodzi do mnie masa. Ta była wyjątkowo ciekawa, bo zawartość była bezpośrednio związana z konferencją Huawei. W środku był Huawei Watch GT 2 Pro – najświeższy smartwatch, który właśnie wchodzi do sprzedaży w Polsce i pojawia się też u mnie, więc od razu mogę go testować.

Huawei Watch GT 2 Pro to aktualnie najbardziej zaawansowany smartwatch Huawei. Nie tylko dlatego, że tak mówią, a dlatego, że świadczy o tym jego wygląd, wykonanie i specyfikacja. Potwierdzam, bo już w trakcie wyjmowania go z pudełka i zakładania pierwszy raz na nadgarstek widać wysoką jakość. Koperta jest ze stopu tytanu, na wyświetlaczu mamy szkło szafirowe, a spód jest ceramiczny. Stąd też zakładanie jakichś folii ochronnych mija się z celem. Pasek jest cały skórzany, w standardzie 22 mm i w bliżej niesprecyzowanym brązowym kolorze. Fajnie, choć ja jestem zwolennikiem „hybrydy”, gdzie spód paska jest z tworzywa jak to miało miejsce w Huawei Watch 2 Classic. Bardziej żywotne i łatwiej jest to utrzymać w czystości.

Huawei Watch GT 2 Pro
Huawei Watch GT 2 Pro

Huawei Watch GT 2 Pro to przede wszystkim ekran i co tu dużo pisać – to najlepszy ekran AMOLED w zegarku jaki widziałem. Bez żadnej ściemy. Czerń jest bardzo głęboka i ciężko jest dostrzec granicę wyświetlacza, gdy ten jest włączony, bo „zlewa” się z czarną otoczką. Wygląda to trochę tak jakby cały przód, od krawędzi obudowy był ekranem. Ogólnie, smartwatch wygląda bardzo klasycznie, ma dwa przyciski po prawej stronie i aż bije od niego elegancją.

Ile kosztuje Huawei Watch GT 2 Pro? Wyceniono go na 1399 złotych.

Smartwatch ma wbudowany GPS, ale nie ma ani eSIM ani NFC, co w tej cenie powinno być standardem. Z zegarka zadzwonimy, ale sposobem znanym od lat – musimy mieć go połączonego ze smartfonem. Huawei obiecuje dwa tygodnie pracy na baterii przy standardowym działaniu (bateria ma 455 mAh), a ja na pewno to sprawdzę, bo sam jestem ciekawy, jak się sprawdzi przy moim „standardowym” używaniu.

Zegarek do działania potrzebuje aplikacji Huawei Zdrowie, a my potrzebuje około 2 minut, by go sparować z telefonem. U mnie Watch GT 2 Pro w trakcie konfiguracji pobrał sobie prawie 200-megabajtową aktualizację, a po pierwszym włączeniu miał 54% baterii. Tak w ramach ciekawostek, bieżąca wersja oprogramowania oznaczona jest numerem 10.1.0.64.

Huawei Watch GT 2 Pro
Huawei Watch GT 2 Pro

Najbardziej zastanawia mnie sam interfejs i działanie. Liczę na to, że Watch GT 2 Pro nie ma ostatecznego oprogramowania i w najbliższym czasie wskoczy kolejna aktualizacja. Widać gołym okiem, że interfejsowi brakuje płynności. Ciężko jest to pokazać na zdjęciach, ale możecie wyobrazić sobie to tak jakby nagle przełączyć się z 60 klatek na 25. Powinno to działać sprawniej.

Najnowszy Huawei Watch będzie dostępny w dwóch wersjach – klasycznej i sportowej. Co ciekawe, tym razem za skórzany pasek nie musimy dopłacać, bo obydwa warianty kosztują tyle samo – jak już wspomniałem, oficjalna cena to 1399 złotych. Jak to już bywa z nowymi urządzeniami Huawei, możemy liczyć na gratisy w przedsprzedaży i nie inaczej jest tym razem. Jeśli ktoś zdecyduje się na zakup do końca września, to Huawei do zegarka dorzuci za złotówkę bezprzewodowe słuchawki Huawei FreeBuds 3i o wartości 399 złotych.

Pytania? 🙂