W ostatnim artykule na temat nowej oferty dla subskrybentów PlayStation Plus, wspomniałem o ciekawym bonusie dla posiadaczy PlayStation 5. Chodzi o PlayStation Plus Collection, czyli taki „mały” bonusik w postaci dostępu do dwudziestu najlepszych gier na PS4 (tak określa to Sony – ja uważam, że może połowa tych tytułów zasługuje na to miano). Można grać w te produkcje na piątce i na czwórce. Do odblokowania są niezbędne dwie rzeczy: aktywna subskrypcja PS+, a także PS5. Jeśli nie mamy najnowszej konsoli od Japończyków, to wystarczy poprosić znajomego, który miał więcej szczęścia lub pieniędzy. No i właśnie tutaj jest pies pogrzebany.

Skoro legalne, to skąd bany?

Otóż pewna grupa użytkowników najnowszej konsoli Sony, wpadła na genialny pomysł. Jaki? Będą sprzedawać opcję odblokowania tych 20 gier posiadaczom PS4. Czy tylko mi zajeżdża to strasznym januszostwem, tylko na skalę światową? Nie powiem, pomysł na zarobek niezły, ale nie do końca uczciwy. Tak jak wywindowane ceny PS5 na allegro. Zdarzały się ceny kilkudziesięciu tysięcy złotych za sztukę! A nowy Xbox jest jak najbardziej dostępny od ręki – widać, co się sprzedało lepiej.

Ale wracając do tematu. Jak możemy się dowiedzieć na łamach portalu VGC, witryny sklepów internetowych, typu eBay, są pełne ofert odblokowania kolekcji PS+, poprzez zalogowanie się na konto PSN kupującego, dodanie tytułów i w końcowym etapie wylogowanie się.

Wszystko przez lukę, pozwalającą na taką sprzedaż.

Są użytkownicy, którzy sprzedali tę usługę już ponad 20 osobom, ale jest prawie pewnym to, że Sony zabroni takiej praktyki. Jak podaje VGC, może to być spowodowane tym, że japoński gigant był znany z blokowania osób, które logowały się na dużą liczbę kont użytkowników w ciągu jednego dnia. Miało to być swego rodzaju ochroną przed wszelakimi oszustami. Jak postąpi Sony w tej sprawie? Trzeba czekać na ruch Japończyków.

Według użytkowników A9VG (taki chiński odpowiednik reddita – serio, oni na wszystko mają swoją wersję!), niektóre bany obowiązują przez aż dwa miesiące! A z kolei konsole PS5 mają być rzekomo trwale blokowane przed usługami sieciowymi. W takim wypadku, konsola maksymalnie traci na wartości, o ile nie staje się kompletnie bezużyteczna. Dlaczego? Brak dostępów do update’ów gier, systemu no i multiplayera.

Przez takie zagrania, pomysł z kolekcją tytułów w ramach PlayStation Plus umrze, albo Sony ograniczy korzystanie z gier jedynie do najnowszej konsoli. Lub co gorsza, zrobi z tego oddzielną usługę. Co o tym sądzicie? Oceńcie sami.