Pozwolę sobie lekko sparafrazować mojego redakcyjnego kolegę Bartka: 7 dni to odstęp czasu w trakcie którego, wiele się może wydarzyć. Na przykład jakaś poczwara ze studni, może nas pozbawić życia, bo obejrzeliśmy film ją kompromitujący (jakaś taśma dla dorosłych, czy coś). Albo można by wypocząć w ramach urlopu. Można też zwrócić grę, którą się zakupiło, bo jej stan woła o pomstę do nieba. No dobra, to ostatnie nie jest jednak aż takie proste.

Polityka zwrotów, a rzeczywistość

Kilka dni temu, a dokładnie 14 grudnia, CD Projekt Red wydał oświadczenie, którego fragment odważę się zacytować:

Będziemy wdzięczni, jeśli dacie nam szansę na naprawę sytuacji, ale jeśli nie jesteście zadowoleni z tego, jak działa gra na Waszej konsoli, możecie wystąpić o zwrot kosztów za zakup. W przypadku kopii cyfrowych, możecie skorzystać z reklamacji na PSN lub Xbox. W przypadku wydań pudełkowych, w pierwszej kolejności zwróćcie się do sklepu, w którym kupiliście grę. Jeśli zwrot kosztów nie będzie możliwy, możecie skontaktować się z nami — na wiadomości czekamy pod adresem [email protected] Postaramy się Wam pomóc. Możecie do nas napisać przez tydzień, od dziś do 21 grudnia 2020 r.

Niezwykle piękny i szlachetny gest, prawda? „Mesjasz” gamingu, podarował graczom niesprawny w pełni produkt i daje opcje odzyskania zainwestowanych, ciężko pożyczonych pieniędzy. No cóż… Nie jest tak cudownie jak by się mogło wydawać.

Zwrot Cyberpunk 2077. Możesz zwrócić, ale…

Mówi się, że to co przed „ale” jest gie warte. Nie inaczej jest w tym przypadku. Oczywiście faktycznie możemy SPRÓBOWAĆ zwrócić zakupioną grę, ale nie spodziewałbym się sukcesów. Nie wiem jak wygląda tego typu polityka na GOG-u, Steamie, Epicu czy Xboxie ale jeśli chodzi o PlayStation i wersję fizyczną, to coś tam mam do powiedzenia.

W przypadku gry pudełkowej, zwrot zależy od dobrej woli sprzedawcy. Za czasów, gdy pracowałem w jednym ze znanych elektro marketów, było to niemożliwe i już. Chyba, że opakowanie było nienaruszone. U mniejszych sprzedawców, może to wyglądać inaczej.

Jeśli chodzi o konsolę Sony, to jest naprawdę pod górkę.

Otóż, żeby wróciły do nas fundusze, nie może minąć 14 dni do zakupu oraz nie możemy rozpocząć pobierania produktu. No ale jak mam ocenić stan faktyczny gry? No właśnie nijak. Trzeba liczyć, że się tak wyrażę, na szczęście. Zwłaszcza, że CD Projekt Red nie udostępnił wersji recenzenckich na konsole. Z kolei Xbox ma w swoim regulaminie, że można odzyskać pieniądze w wyjątkowych sytuacjach. Kiepski stan Cyberpunka 2077 raczej się do tego zalicza, prawda?

Cyberpunk 2077
Cyberpunk 2077 / fot. Steam

Jako, że staram się być dobrym dziennikarzem, spróbowałem dokonać zwrotu. Zostałem najzwyczajniej olany. W poniedziałek wypełniłem formularz na stronie PlayStation i nie dostałem nawet żadnego potwierdzenia. Dwa dni później napisałem maila na support, z pytaniem jak mam dokonać zwrotu, żeby uzyskać jakieś zapewnienie o złożeniu dyspozycji, to dostałem w odpowiedzi takiego o to maila:

Dziękujemy za kontakt z Playstation. CD Projekt obecnie pracuje nad patchami i aktualizacjami w celu wyeliminowania bugów, zawieszania się gry oraz ogólnej poprawy komfortu grania w Cyberpunk 2077. W celu uzyskania informacji na temat parchy i aktualizacji do Cyberpunka 2077 prosimy o przejście na stronę https://pl.cdprojektred.com/

Jak łatwo się domyślić, nie jest to odpowiedź na zadane przeze mnie pytanie i nie rozwiązuje mojego problemu. Pal licho brak opcji zwrotu, czy trudności z tym związane, bo i tak kupiłbym Cyberpunku jeszcze raz (wiecie: recenzja, te sprawy), no ależ na litość boską! Sam producent gry daje takie oświadczenie, więc jaki macie problem, drodzy sprzedawcy?! I tak odzyskacie pieniądze przekazane Redom, za sprzedaż ich produktu!

Mroczna przyszłość, barwnego Night City

Nie życzę źle CD Projekt Red. Absolutnie. Powiedziałbym nawet, że wręcz przeciwnie – życzę samych sukcesów! W końcu dali nam świetną pod każdym kątem trylogię o przygodach Białego Wilka (nadal z błędami, ale bardziej grywalne niż najnowszy produkt). Niestety, w przypadku Cyberpunka 2077 można mówić śmiało o klapie. Zbyt nadmuchany marketing, zagraniczne portale (polskie również) nakręcające hype na grę, nazywanie jej „GTA w przyszłości” (w przyszłości to GTA nadal będzie lepiej wykonanym produktem – taka prawda)… To było zbyt dużo na barki naszego małego dewelopera. Tak, małego. Redzi mają dużo mniejszą obsadę niż inni giganci branży.

Na szczęście jest jeszcze nadzieja. W styczniu oraz lutym przyszłego roku będą dwa duże patch, które mają poprawić większość błędów z jakimi borykają się gracze. Mam na to szczerą nadzieję, bo Cyberpunk zapowiada się naprawdę na rewelacyjny tytuł. Po za tym, fajne uczucie, kiedy cały świat czeka na coś, co robią Polacy. A może być jeszcze lepiej, kiedy jest to świetnie działający produkt, który powoduje upadek szczęki kilka pięter w dół.

Ze swojej strony przypomnę, że Cyberpunk 2077 miał premierę 10 grudnia 2020 na PC, PS4, PS5, XONE oraz XSX.

[AKTUALIZACJA] – 18 grudnia 2020

Cyberpunk 2077 został usunięty ze sklepu PlayStation Store do odwołania. Jest to rzekomo wspólna decyzja CD Projekt Red oraz Sony Interactive Entertainment. Każdy gracz, który zakupił najnowsze dzieło Redów w wersji elektronicznej, może je zwrócić i odzyskać pieniądze. Polski producent zapewnia, że wersje pudełkowe, jak i elektroniczne będą otrzymywać patche, mimo braku tytułu w sklepie internetowym Sony. Nie powiem, jeszcze mocno zaskoczony takim obrotem sprawy… Trzeba będzie się bacznie przyglądać tej sprawie!