Na długo przed wydestylowaniem z Cienia Czarnobyla mema „А ну, чики-брики и в дамки”, STALKER: Cień Czarnobyla był dla mnie grą z niepodrabialnym klimatem i jedną z serii, których najbardziej mi brakowało w minionej dekadzie. I nawet wydana w międzyczasie trylogia „Metro” nie zajęła tego miejsca w serduszku. Pewnie to przez brak takich „momentów” jak wyjście od Sidorowicza w deszczu, wyruszanie na pełną przygód wyprawę i widok stalkerów przygrywających na gitarze nad ogniskiem. Teraz przyszedł czas na grę STALKER 2.

Na szczęście wygląda na to że czekanie na STALKERA 2 zbliża się ku końcowi. Zgodnie z obietnicą postawioną przez GSC World, że otrzymamy do końca roku coś związanego z marką STALKER, w przeddzień Sylwestra dostaliśmy nowy teaser. Opublikowano go na YouTubie i prezentuję tytuł z wykorzystaniem silnika gry. Aby nie przedłużać, częstujcie się filmem poniżej:

Dobrze, że gra została we właściwych rękach i nie trzeba się przesadnie martwić o „wczuwkę”.

W zapowiedzi gry STALKER 2 widzimy m.in. pogodę, w trakcie której nie tylko bohater, ale i gracz będzie musiał zaopatrzyć się w плащ. Emisje, które będą wymagały, tak jak w poprzednich częściach, planowania każdej wyprawy, chyba że lubimy cofać się w postępach w grze. Zjawiska paranormalne na pewno będą czyhać na każdym kroku na nieostrożnych stalkerów. Użyta muzyka wykorzystana w materiale również przypomina wyprawy z Kordonu w kierunku niezapomnianej i wciągającej przygody.

A jeżeli przez tę dekadę zdążyliście zapomnieć, jak to jest walczyć o przetrwanie w Zonie lub po prostu nigdy nie mieliście kontaktu z serią, to jest to dobry moment na zakup. Trylogię STALKER’a kupicie na Steamie jak i GOG-u, ale cenowo najbardziej opłacalny jest zakup z zewnątrz, np. przez platformę Muve. Za lekko ponad dyszkę otrzymacie trzy gry, które powinny dostarczyć wam kilkadziesiąt godzin zabawy. Kto wie, może sami wsiąkniecie w klimat rządowych projektów, zjawisk paranormalnych, zagryzania колбасy i popijania пи́вом. A i na prawdziwą Lugolę też powinno wam starczyć.