Kingdoms of Amalur: Re-Reckoning to remaster tytułu z 2012 roku, pierwotnie wydanego na PC, PS3 oraz X360. Odświeżona wersja na rynek trafiła 8 września 2020 na PC, PS4 oraz XONE. A kiedy pojawi się na Switchu? W sumie to niedługo, bo 16 marca 2021!

Słów kilka o rozgrywce

W Kingdoms of Amalur: Re-Reckoning wcielamy się w bohatera, którego sami tworzymy w dość rozbudowanym kreatorze. Jeśli chodzi o główną fabułę to mamy dość oklepany motyw ratowania świata oraz „od zera do bohatera”. Coś co zasługuje na uwagę to iluzja wyboru, jak to lubię nazywać. Dlaczego iluzja? Bo nie ważne jaką decyzję podejmiemy w rozmowach z NPC-ami, historia i tak jest dość liniowa. A szkoda. Za sam scenariusz wątku fabularnego odpowiada R. A. Salvatore. Tego Pana kojarzą raczej wszyscy, którzy zetknęli się z powieściami o przygodach Dritzza Do’Urdena, mrocznego elfa.

Kingdoms of Amalur: Re-Reckoning / fot. Steam

Mimo, że Kingdoms of Amalur jest RPG-iem akcji, to spory nacisk jest na walkę.

Częściej niż rzadziej, jest ona dynamiczna z pojawiającymi się QTE (Quick Time Event). Powoduje to, że bliżej jej do slashera. Chociaż jeśli spojrzeć na dzisiejsze gry, to są w większości multigatunkowe, więc momentami jest ciężko przypisać do konkretnego, jednego rodzaju gry.

Kingdoms of Amalur: Re-Reckoning / fot. Steam

Jeśli już o walce mowa, to co prawda nie wybieramy konkretnej klasy, ale rozwijamy postać według naszego uznania. W grze dostępne są trzy drzewka umiejętności: wojownika, maga, łucznika/łotrzyka. Mogę śmiało użyć słowa, że są to archetypy i najczęściej pojawiające się typy bohaterów. Pamięta ktoś jeszcze pierwsze Diablo? Też był takie same trzy klasy do wyboru.

Gra nie stara, a remasterowana

Na obecną chwilę Kingdoms of Amalur: Reckoning (ten oryginał z 2012), ma jakieś 8 lat. Nie dużo, chociaż odświeżane były już nawet nowsze tytuły (np. Marvels Spider-Man z 2018 na PS4). Podejrzewam, że ma to związek z przejęciem praw do marki przez THQ Nordic. Wcześniej właścicielem była najbardziej ukochana przez graczy firma Electronic (f)Arts.

Kingdoms of Amalur: Re-Reckoning / fot. Steam

W remasterze poza oczywiście podstawką, mamy dostęp do dwóch wcześniej wydanych DLC: The Legend of Dead Kel oraz Teeth of Naros. Dodatkowym plusem może być to, że jakiś czas temu zostało też zapowiedziane nowe rozszerzenie zatytułowane Fatesworn.

Sama gra często jest określana jako single MMO. Szczerze mówiąc nie przeszkadza mi to, dopóki fabuła jest naprawdę dobra. Poza tym oceny na Metacritic są dość wysokie: 81 dla oryginału oraz 72 dla remastera. Swoją drogą ciekawi mnie skąd ta rozbieżność. Czyżby trend hejtowania remasterów? Osobiście tego nie rozumiem, bo jest to szansa na zapoznanie się z grą dla graczy, którzy wcześniej nie mieli jak do tego się zabrać, lub po prostu nie byli wtedy tak zainteresowani graniem. Cóż zrobić.

Ze swojej strony przypomnę, że oryginał Kingdoms of Amalur: Reckoning miał swoją premię 7 lutego 2021 na PC, PS3 oraz X360. Z kolei remaster 8 września 2020 na PC, PS4 oraz X360. A już 16 marca będziemy mogli w to zagrać na Switchu! Cena obecnie nie jest jeszcze znana, ale podejrzewam, że będzie coś około 150 zł.