Cena Samsunga Galaxy S21 5G zaczyna spadać, ale do rekrodzistów LG jeszcze mu sporo brakuje. Przypomnę, że najtańsza, najmniejsza i jak dla mnie, najrozsądniejsza wersja najnowszego flagowca Samsunga kosztuje 3899 złotych. Nie biorąc pod uwagę żadnych odkupów, pieniędzy z komunii czy stu złotych od babci na urodziny. Okazuje się, że można zaoszczędzić około 700 złotych jeśli skorzystamy z promocji.

Od razu zacznę od konkretów. Chodzi o niemiecki Amazon i rabat, który jest naliczany po przejściu do kasy. Rabat wcale nie taki mały, bo nieco ponad 164 euro. Jak wrzucimy Galaxy S21 do koszyka i wszystko tam się w nim przemieli, ostatecznie zobaczymy 713,13 euro. Już ze zniżką i wysyłką do Polski. Sprzedawcą jest Amazon, a zakupiony smartfon ma 3 lata gwarancji producenta.

Przeliczając na złotówki wychodzi niecałe 3200 złotych co jest genialną ceną.

Nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę 500-złotowy rabat od Samsunga, który dostajemy przy odsprzedaży swojego obecnego smartfonu, to i tak nie wyjdzie korzystniej.

Samsung jeszcze mnie nie uraczył żadną testową sztuką najnowszej „Galaktyki”, ale gdybym mógł wybrać, to zacząłbym właśnie od tego najmniejszego – Galaxy S21. Miałem go dosłownie przez chwilę w rękach i od razu przypadł mi do gustu, głównie ze względu na rozmiar i płaski ekran. Podobnie jak to kiedyś było z Samsungiem Galaxy S10e. Nie powalił mnie na kolana, ale i tak chciałbym go kiedyś sprawdzić i dłużej potestować. Halo, Samsung?

Samsung Galaxy S21
Samsung Galaxy S21 / fot. Samsung

Wracając jeszcze do promocji, zbliżony rabat dotyczy zarówno wersji 128 GB jak i 256 GB, ale też Samsung Galaxy S21+ 5G. Do wyboru mamy też wszystkie wersje kolorystyczne.

W artykule pojawił się odnośnik w ramach kampanii Ceneo.