Ostatnimi czasy na galaktycznym biurku zagościła Motorola Moto G 5G, która okazała się całkiem przyzwoitym smartfonem. Z łącznością 5G, relatywnie sporym akumulatorem, „czystym” Androidem i ceną w okolicy 1500 złotych, która sprawiła, że… łatwo można znaleźć kilka lepszych smartfonów. A jak jest z Motorolą moto g9 power? A tak, że to znośny budżetowiec z jeszcze większą baterią (niż w G 5G), którego teraz można kupić taniej lub wygrać w walentynkowym konkursie.

Motorola ruszyła z kampanią #powerlovers czego dowiedziałem się z informacji prasowej. A, że wy raczej takich informacji nie dostajecie, to trzeba było coś o tym napisać żeby doszło do większego grona. Chodzi o zbliżające się Walentynki i konkurs na motorolowym Instagramie, gdzie do wygrania są dwa smartfony moto g9 power. Dwa, co oznacza, że jeden dla siebie, a drugi dla swojej drugiej połówki. Do rozwiązania jest krótki test z pytaniami umieszczony w relacjach na insta stories. Wyniki już 14 lutego.

A co z tą Motorolą moto g9 power?

To, że jej cena z 899 złotych spadła do 699 złotych. Każda obniżka jest dobra, a tu mamy aż dwie stówy mniej i takie różnice w przypadku budżetowców wiele zmieniają. Teraz trochę inaczej patrzy się na ten smartfon. Motka, która ma 6,8-calowy wyświetlacz HD+, procesor Snapdragon 662, 4 GB RAM i 128 GB pamięci na dane. Do tego czytnik linii papilarnych z tyłu i Android 10. Aparat? Jest. Ale prawdziwym „killerem” jest bateria o wielkości 6000 mAh z szybkim 20-watowym ładowaniem. Jeśli więc komuś głównie zależy na 2-3 dniach z telefonem z dala od ładowarki, to moto g9 power powinna dać sobie z tym radę. Z drugiej jednak strony, trzeba liczyć się z większą wagą urządzenia, która wynosi około 220 gramów.

moto g9 power
moto g9 power / fot. Motorola

Smartfon w promocyjnej cenie będzie dostępny do 18 lutego. Można go kupić na oficjalnej stronie Motoroli albo w sklepach partnerskich.