VAIO nie ma już nic wspólnego z Sony i można stwierdzić, że jest już osobną, trochę zapomnianą marką. Ale ja należę do tych osób, które od razu „Vaio” kojarzą z laptopami i tak pewnie zostanie do końca, nawet jeśli kiedyś będą zajmować się wypasem bydła czy składaniem kwiatków z bibuły. Ich najnowsza konstrukcja to istne premium. A przynajmniej tak chcą żeby ich postrzegać. Oto VAIO Z, czyli laptop za ponad 13 tysięcy złotych. I to w najtańszej wersji.

VAIO w ofercie ma całe… trzy laptopy.

Każdy z nich czymś się wyróżniał i przyciągał uwagę jak tylko się pojawił. Jakoś w połowie 2019 roku pisałem o VAIO SX12, który jest mniejszą wersją SX14. Obydwa modele wyróżniały się przede wszystkim tym, że w bardzo smukłej i przemyślanej obudowie zmieszczono większość portów, łącznie z VGA czy aż trzema USB 3.1. Teraz do tych VAIO dołącza trzeci i jest kompletnie czymś innym.

VAIO Z ma być ultra-premium laptopem o czym ma świadczyć design, obudowa z włókna węglowego, ręczny montaż komponentów w Japonii czy waga w okolicy jednego kilograma. Laptop rzeczywiście przyciąga wzrok, bo ładnie zestawiono ze sobą materiały i kolory, a sprzęt ma kilka ciekawych detali. Jak np. charakterystyczne podcięcia obudowy czy ekran, który po rozłożeniu ustawia urządzenie pod lekkim nachyleniem. Ale z drugiej strony, już to znamy. W mojej ocenie, nawet jeśli byłby składany przez wietnamskie dziewice gdzieś w południowym Bangladeszu, to i tak nie tłumaczy to ceny zaczynającej się od około 13200 złotych (3579 USD). Tak, dobrze przeczytaliście.

"<yoastmark

Cena jest absurdalna i nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej. Nie tłumaczy też tego nawet całkiem znośna specyfikacja z procesorem Core i7 11. generacji czy 14-calową matrycą w rozdzielczości 4K. Wygląda na to, że firma celuje w tych trzech, no może pięciu specyficznych klientów, którzy zastanawiają się nad zakupem. Wprowadza też praktyki znane u Apple czy Microsoftu, gdzie dołożenie pamięci RAM czy większego dysku SSD znacznie podwyższa cenę. Jak bardzo? Jeśli wybierzemy konfigurację z 32 GB RAM i 2 TB dyskiem to kwota znacznie przekracza 15 tysięcy.

"<yoastmark

Jest mnóstwo innych laptopów, które można wybrać zamiast tego. Tym bardziej, że VAIO Z w Europie pewnie w ogóle nie zobaczymy. W Surface’ach, Asusach czy Macbookach można przebierać i wybierać.