Pamiętacie jak niecały miesiąc temu informowaliśmy o Vicarious Visions, które po przeniesieniu pracowników bezpośrednie pod skrzydła Blizzarda, miało rzekomo pracować nad odświeżeniem drugiej części gry uznawanej za jedną z najlepszych gier wszechczasów? Miniony Blizzcon rozwiał wszelkie wątpliwości. Szykujcie się, bo nadchodzi Diablo II: Resurrected!

Diablo II to swoisty pomnik hack’n’slashy. Nic przed nim ani nic po nim (według wielu) nie było tak dobrym przedstawicielem gatunku skupionym wokół odsyłania maszkar w zaświaty. I choć od premiery podstawowej wersji gry mija w czerwcu dwadzieścia jeden lat, to ani Titan Quest, ani Grim Dawn czy Path of Exile nie strąciły go z piedestału na którym dumnie stoi dwie dekady. Niestety, taki staż w tej branży to wieki i pomijając problemy z uruchomieniem na współczesnym sprzęcie, to oprawa graficzna i niska rozdzielczość na pewno odstraszały część osób od sięgnięcia po ten tytuł.

Diablo II: Resurrected
Diablo II: Resurrected / fot. Blizzard

Na szczęście (lub nieszczęście, pamiętając zeszłoroczną wtopę, jaką był Remaster Warcrafta 3) Blizzard wysłuchał wieloletnich próśb o odświeżenie swojego największego dzieła i jeszcze w tym roku otrzymamy uwspółcześnioną wersję klasyka.

Diablo II: Resurrected będzie korzystać z oryginalnego kodu źródłowego, więc o drastycznej zmianie formuły nie ma mowy.

Możemy za to liczyć na grafikę w 3D, wsparcie do rozdzielczości 4K i odświeżania na poziomie 144 Hz. Do gry dojdą też opcjonalne uproszczenia, takie jak wspólny schowek dla postaci i auto-loot. Z drugiej strony, stary kod oznacza stare exploity, pracę AI czy dobieranie ścieżek przez postacie.

Trailer obejrzycie poniżej:

Czy powrót do Sanktuarium okaże się sukcesem przekonamy się jeszcze w tym roku. Gra wyjdzie na PC oraz konsole z opcją przenoszenia postępów pomiędzy różnymi platformami. Najbardziej niecierpliwi uzyskają możliwość dostępu do technicznej wersji alfa. Blizzard wycenił tę przyjemność na 40 dolarów.