Po premierze POCO F1 zawrzało, bo miał to być kolejny smartfon, który wydajnością może powalczyć z flagowcami. Może i tak było, bo miał Snapdragona 845 i minimum 6 GB RAM, ale pod względem aparatu czy kilku innych funkcji, trochę odstawał. Cenę miał dobrą, ale to było w 2018 roku. Teraz POCO z modelem POCO F3 i… może być podobnie.

Chodzi o to, że nie ma szans, by wrzucić do smartfonu wszystkich najlepszych rzeczy jeśli mamy zmieścić się w kwocie, która ma być atrakcyjna dla potencjalnego użytkownika. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy i zawsze trzeba na czymś przyciąć. Jeżeli będzie topowy procesor to wiadomym jej, że nie będzie aparatu jak z flagowego Samsunga za 6 tysięcy. Przy nowym POCO trzeba było zmieścić się maksymalnie w 1799 złotych.

POCO F3
POCO F3 / fot. POCO

Jak to się udało? Pod względem tego wszystkiego co pokazali na oficjalnej prezentacji – wyszło znacznie lepiej niż przy pierwszej generacji i pod kilkoma względami korzystniej niż przy drugiej. Jest bardzo wydajny proc? Jest, bo to Snapdragon 870. Jest 8 GB RAM i 256 GB? Jest, co prawda w tej drugiej i trochę droższej wersji, ale jest. Jest też wersja 6-gigowa ze 128 GB? A i owszem, jest, co akurat dla mnie jest bez sensu przy oszczędności 200 złotych. Jest zestaw aparatów, który genialnie wygląda w specyfikacji, ale może kuleć w rzeczywistości? Jest.

Mocną stroną tego smartfonu jest 6,67-calowy wyświetlacz. Tutaj raczej nie oszczędzano, bo nie dość, że to AMOLED to jeszcze 120-hercowy. Ma wszystko co ekran w smartfonie mieć powinien, choć mocno zastanawia mnie to, co w tym ekranie oznacza E4. Podobno to ta sama matryca co w Xiaomi Mi 11.

Będą dwa kolory, a w zasadzie trzy.

Trzecim jest ten niebieski, który widać na zdjęciu powyżej. Ten z tym wielkim i niepotrzebnym oznaczeniem marki. POCO F3 to niemal „jeden do jeden” kopia Redmi K40, ale na rynek globalny. Taki też model trafi w kwietniu do naszego kraju. Smartfon dobrze się zapowiada i z pewnością będzie polecanym modelem za około 1500 złotych. Nawet jeśli nie będzie domagał w jakichś kwestiach typu jakość zdjęć czy oprogramowanie.

Generalnie, dobrze, że jest.