Przyznam, że dawno nie wybierałem na blogu tej kategorii, która związana jest z tabletami. Aż tu nagle przychodzi Samsung, a raczej Evan z przeciekami na temat Samsunga Galaxy Tab A7 Lite. Nazwa rodem z 2015 roku, gdy tablety działały jeszcze na KitKacie. Pamiętacie jeszcze Lenovo Tab 2 A7-10F? No właśnie. Zobaczymy czym może być nowość Samsunga.

Samsung coś namieszał z tym nowym tabletem. Po pierwsze, że chce coś takiego w ogóle pokazać i jeszcze powalczyć na tabletowym rynku o jak największy kawałek dla siebie. Po drugie, Galaxy Tab A7 Lite wcale nie ma 7 cali jak może sugerować jego nazwa. W rzeczywistości będzie to urządzenie z 8,7-calowym wyświetlaczem. AMOLED, bo co innego.

Szykuje się następca Galaxy Tab S 8.4?

Patrząc na wielkość samego urządzenia czy zbliżoną przekątną ekranu – to tak. Galaxy Tab S 8.4 to tablet-legenda, który był jednym z lepszych jak nie tym najlepszym. Mam wrażenie, że Samsung znowu (podobnie jak w przypadku Galaxy S II) pokazał zbyt dobry sprzęt jak na swoje czasy. Galaxy Tab A7 Lite na pewno go nie zastąpi, choćby przez samo „Lite” w nazwie, które nie kojarzy się z „flagowo”, ale ma szansę być równie poręcznym, kompaktowym i wygodnym. Nie znamy jeszcze wymiarów, ale patrząc na ekran i ramki, może być lepiej niż we wspomnianym Tabie S.

Samsung Galaxy Tab A7 Lite
Samsung Galaxy Tab A7 Lite / fot. Voice

Co jeszcze wiemy o nowym Galaxy Tabie? To, że zamiast Exynosa będzie miał prawdopodobnie układ MediaTek Helio P22T, który wygląda na podkręconą wersję z 2018 roku. Do tego 3 GB RAM i akumulator 5100 mAh. Widać na grafikach, że jest aparat z tyłu i coś tam niewielkiego z przodu. Pewną rzeczą jest też metalowa obudowa.