Dawno nie pisałem nic o darmowych grach z Epica, ale więcej się to nie powtórzy! Kilka tytułów niestety sam zapomniałem dodać do biblioteki, ale mówi się trudno. W tym tygodniu mamy kolejnego indyka, w klimatach cyberpunkowych!

Tales of the Neon Sea

Jeśli myśleliście, że przygodówki typu point’n’click wymarły to… w sumie dobrze myśleliście. No dobra, może jestem zbyt okrutny. Ten gatunek żyje i ma się dobrze, ale głównie w sferze indie. Niestety nie mamy już głośnych, z ogromnymi budżetami tytułów realizowanych w tej konwencji. A szkoda, bo w tym jest potencjał. Jestem typem gracza, który stawia ciekawość fabuły, nad gameplay. Teraz sprzedają się akcyjniaki, najlepiej z elementami RPG lub survivalu i koniecznie z otwartym światem. Każde pokolenie graczy ma swoje typy gier jak widać. Ale osobiście mam sentyment do point’n’clicków ze względu, że są to gry mojego dzieciństwa (bo jakby inaczej) – choćby seria Broken Sword.

Tales of the Neon Sea / fot. Steam

No, ale odbiegam od tematu. Tales of the Neon Sea, to już wspomniany przygodówkowy point’n’click w klimatach cyberpunkowych. Wcielamy się w nim w detektywa na emeryturze, który stara się rozwikłać zagadki tajemniczych morderstw sprzed lat. Co, a raczej kto, mu w tym pomoże? Tajemnicza osoba, której śladem podąża, będąca w posiadaniu swego rodzaju klucza, który umożliwi rozwiązanie starej sprawy.

Metropolia neonami rozświetlona

W mieście, w którym rozgrywa się historia, żyją ludzie oraz roboty kontrolowane przez SI (Sztuczna Inteligencja – wyjaśniam na wszelki wypadek), które nie darzą się zbytnim zaufaniem. Nie ma się co w sumie dziwić, prawda? W tym wszystkim jest nasz bohater, Mr. Mist, detektyw, który łapie się każdego zlecenia, aby jakoś związać koniec z końcem. W momencie zniknięcia osoby umożliwiającej rozwiązanie starej sprawy, nasz protagonista podejmuje się jej odnalezienia.

Tales of the Neon Sea / fot. Steam

Całą akcję obserwujemy z boku, przemierzając najróżniejsze lokacje: bary, kanały czy ulice miasta. Rozmawiają z postaciami niezależnymi zdobywamy przydatne informacje, które pomagają rozwiązać liczne zagadki i pchnąć fabułę do przodu. Coś co zasługuję na uwagę, to fakt, że Mr. Mist ma asystenta. A jest nim kto William. W niektórych momentach, nawet sami będziemy nim sterować.

Gra dostępna jest za darmo od godziny 17:00, 1 kwietnia do godziny 17:00, 8 kwietnia. Cena regularna to około 60 złotych.